Adolescencja to okres ogromnych zmian w życiu dziecka. Są to zmiany na poziomie biologicznym – dojrzewania płciowe i przebudowa struktury mózgu, emocjonalnym – intensywna, labilna emocjonalność i społecznym – zwiększenie znaczenia więzi rówieśniczych. Tak wiele zmian musi niewątpliwie wpłynąć na relację dziecka z rodzicami. Wszystko, co do tej pory udało się w tej relacji rodzic-dziecko wypracować, zasady, które dotąd działały, podlegają aktualnie podważeniu. Jest to bardzo trudny moment dla rodziców, którzy na co dzień doświadczają chaotycznego i zmiennego zachowania swoich dzieci.
W okresie dorastania młody człowiek ma do zrealizowania bardzo ważne zadania rozwojowe: zbudowanie stabilnej tożsamości, odnalezienie się w grupie rówieśniczej i w społeczeństwie, odseparowanie się od rodziców. Realizacja tych celów może przebiegać w sposób bardzo burzliwy i ryzykowny, co wystawia na próbę dotychczasową relację dziecka z rodzicem. Nie znaczy to, że rodzic nie jest już nastolatkowi potrzebny. Wręcz przeciwnie – nadal powinien stanowić wsparcie i tworzyć ramy, w których będą się odbywały pierwsze wprawki nastolatka do dorosłego życia. Jak jednak uniknąć nieporozumień i dryfowania na mieliźnie, nawiązując dobry kontakt z osobą w trakcie zmian adolescencyjnych? Czego potrzebuje nastolatek, żeby zaufać dorosłemu? To są pytania, które warto rozważyć i poszukać na nie odpowiedzi.
Pisałam wcześniej o tym, że nastolatek poszukuje swojej tożsamości, intensywnie się zmienia. Jest też skłonny do eksperymentowania, przekraczania granic i podejmowania większego ryzyka w poszukiwaniu nowych rozwiązań. Kosztem tych poszukiwań bywają sytuacje niebezpieczne, trudne do zaakceptowania przez rodzica albo prowadzące do przeżywania różnych nieprzyjemnych emocji, np. porażki czy wstydu. Wrażliwy na kontekst społeczny nastolatek będzie ostrożnie ważył, czy zwierzenie się ze swojej sytuacji rodzicowi nie spowoduje, że zamiast wsparcia dostanie od niego karę, ocenę i pouczenie lub co gorsza jego problem zostanie zbagatelizowany bądź nawet wyśmiany. Adolescent, przychodząc po wsparcie do rodzica, ma nadzieję, że ten go uważnie wysłucha i podejmie próbę zrozumienia sytuacji. Natomiast rodzic mimo deklaracji chęci zrozumienia swojego dziecka może posiadać doświadczenie i nawyki komunikacyjne, które nie zawsze w tak delikatnej sprawie przyjdą z pomocą. Czego należy unikać?
- Dawania gotowych rozwiązań – jeśli nie jest się o nie proszonym. Ze względu na silną potrzebę niezależności i samostanowienia nastolatek prawie na pewno z tego rozwiązania nie skorzysta.
- Osądzania – które nie jest pomocne w chwili, kiedy nastolatek zdał już sobie sprawę, że zrobił coś źle. Takie zachowanie powoduje jedynie wzmocnienie nieprzyjemnych emocji.
- Unikania przez rodzica udziału w troskach dziecka. To unikanie może się przejawiać przez odwracanie uwagi od problemu, próbę logicznego argumentowania na przedstawione dylematy emocjonalne albo np. uspokajanie bez uprzedniego wysłuchania.
Istnieją również sposoby komunikacji, które otwierają rozmowę i sprawiają, że rodzice są bardziej pomocni w nawigowaniu nastolatka przez życie. Te sposoby można rozpisać w kilku punktach:
- Czekanie ma moment gotowości dziecka. Gdy rodzic zauważa dyskomfort u nastolatka, naturalną reakcją jest chęć natychmiastowego zapytania, co się dzieje. Niestety, bardzo często jest to najmniej odpowiedni moment na rozpoczęcie takiej rozmowy. Nastolatek może jeszcze nie mieć uporządkowanych przeżyć z danego dnia ani wystarczających zasobów, by o nich mówić. Emocje wciąż są silne, a zdolność radzenia sobie obniżona z powodu zmęczenia i przeciążenia. Najczęściej gotowość do rozmowy pojawia się dopiero wieczorem, gdy emocje opadną. Przydatny komunikat będący otwarciem przyszłej rozmowy mógłby brzmieć:
„Twoje emocje są ważne. Porozmawiajmy, jak będziesz gotowy/a”.
- Pytania otwarte – dają możliwość swobodniejszego wypowiedzenia się rozmówcy i poprowadzenia przez niego rozmowy w kierunku sedna problemu. Ale nie tylko. Nastolatek może „przy okazji” wprowadzić rodzica w świat swoich przeżyć, dać mu się poznać.
- Komunikat typu „ja” – to technika skupiająca się na nazywaniu swoich stanów (uczuć, myśli, oczekiwań etc.) zamiast oceniania rozmówcy. Pozwala to na jasną, asertywną komunikację, pozbawioną agresji. Co ważniejsze – tego rodzaju komunikacja nie wywołuje w dziecku potrzeby bronienia własnej racji i niezależności, ponieważ rodzic ich nie podważa, a jedynie opisuje własne przeżycia w związku z działaniami nastolatka. Poniżej przedstawiam przykładowe komunikaty typu „ja”:
„Jesteś dla mnie ważny/a i zależy mi na twoim bezpieczeństwie”
„Kiedy tak mówisz, złoszczę się i trudno mi jest cię słuchać. Potrzebuję spokojniejszego tonu, żeby móc dalej rozmawiać”.
- Aktywne słuchanie – to sposób słuchania rozmówcy, który polega na pełnym skupieniu uwagi oraz zadawaniu pytań doprecyzowujących, tak aby jak najlepiej zrozumieć jego myśli, emocje i perspektywę. Pomocne może okazać się powiedzenie:
„Nawet jeśli nie wiem od razu, jak ci pomóc, to będę szukać rozwiązania razem z tobą”.
Słuchanie i wspieranie to jednak nie wszystko. Rodzic dziecka w okresie adolescencji wciąż pełni dla niego funkcję porządkującą i nadającą ramy. Podczas gdy nastolatek eksperymentuje, dorosły wprowadza go w dorosłość budując zasady i wyznaczając granice. Sposób wyznaczania granic zmienia się jednak wraz z wiekiem dziecka – nastolatek musi być włączony w proces decydowania o tym, co wolno, a czego nie wolno, musi móc negocjować z rodzicem, żeby mieć poczucie kontroli nad sytuacją. Takie doświadczenie: „mam ramy i obowiązki, o których współdecyduję” będzie budowało u młodego człowieka wewnętrzne poczucie kontroli, umożliwiające radzenie sobie z trudnymi sytuacjami i dążenie do własnych celów. Sprzyja to większej stabilności emocjonalnej i większej sprawczości w dorosłym życiu. Oczywiście nie wszystko podlega negocjacjom, warto jednak, aby nienegocjowalne sprawy były rzeczywiście tylko tymi najważniejszymi.
Rola rodzica nastolatka, który stara się być z dzieckiem w dobrej relacji jest ciągłym balansowaniem między kontrolą a zaufaniem, między egzekwowaniem zasad a negocjowaniem ich zmian. Wymaga to od rodzica dużej uważności na możliwości rozwojowe dziecka, wrażliwości na jego potrzeby i dostępności emocjonalnej oraz cierpliwości. Mimo najlepszych chęci rodzica, w relacji mogą się pojawić sytuacje kryzysowe.
Co zrobić w sytuacji kryzysowej?
- Zachowaj spokój, aby dać dziecku punkt oparcia. Nie reaguj impulsywnie. Trudno udzielić pomocy osobie przytłoczonej przez emocje, jeśli samemu jest się w intensywnych emocjach. Najpierw postaraj się uspokoić, zanim powiesz albo zrobisz coś, co doprowadzi do eskalacji.
- Oddziel zachowanie od osoby. To, że adolescent zrobił/-a coś złego nie oznacza, że jest złą osobą. Nie potępiaj dziecka – w tym wieku jest ono szczególnie uwrażliwione na ocenę i etykietowanie, dlatego negatywne określenia może zapamiętać na długo, jeśli nie na zawsze. Jeśli sytuacja będzie się powtarzać, może zapamiętać takie określenie jako część samoopisu własnej osoby.
- Zaoferuj pomoc, nawet jeśli nastolatek jej nie chce.
„To, co widzę, jest dla mnie sygnałem, że potrzebujesz wsparcia. Chcę ci w tym pomóc”.
- Nie interpretuj kryzysu jako ataku na siebie. Kryzys nie oznacza automatycznie, że jest się złym rodzicem albo że nastolatek specjalnie i na złość się tak zachowuje. Dziecko realizuje swoje cele rozwojowe.
- Po kryzysie – rozmowa naprawcza. Uczy adolescenta, że relację się naprawia a nie porzuca/odcina, i że naprawa jest zwyczajnym sposobem na trudne sytuacje.
„Przepraszam za swoją reakcję. Też się uczę”.
- W razie poważnych trudności – sięgnij po pomoc specjalisty. Są takie trudności, które wychodzą poza ramy standardowego kryzysu i pozostawiają rodzica bezradnego. Mogą to być na przykład:
- Nagła, utrzymującą się zmiana zachowania – zarówno smutek i brak energii, jak i agresja, impulsywność.
- Wycofanie z relacji domowych i rówieśniczych.
- Samookaleczenia, wypowiedzi o braku sensu życia, oglądanie treści w Internecie dotyczących śmierci.
- Spadek funkcjonowania szkolnego albo pojawiająca się bez wcześniejszych oznak niechęć do szkoły.
- Bóle głowy, brzucha, inne objawy psychosomatyczne bez podłoża medycznego.
- Inne niepokojące rodzica objawy.
Po zauważeniu jednego z powyższych objawów warto skonsultować się ze specjalistą, który oceni podłoże tych trudności i stworzy plan pomocy dla dziecka: może nim być psycholog (także szkolny), psychoterapeuta lub psychiatra. W Dolnośląskim Centrum Zdrowia Psychicznego w Lubinie pracuje zespół specjalistów, którzy indywidualnie traktują każdą osobę potrzebującą pomocy i dopasowują leczenie do jej trudności. Może ono obejmować szeroki zakres oddziaływań, od terapii środowiskowej po psychoterapię bądź farmakoterapię.
Wybrane telefony zaufania
- Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży Dolnośląskiego Centrum Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży: 726 700 774, dyżur codziennie przez 7 dni w tygodniu od godz. 20:00 do godz. 22:00
- 116 111 – Całodobowy telefon zaufania dzieci i młodzieży Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę
- 800 800 602 Telefon kontaktowy dla rodziców i opiekunów dzieci w kryzysie (linia czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 15:00-19:00, połączenie bezpłatne)
AUTOR: Magdalena Billewicz, psycholog, psychoterapeuta w DCZPDM w Lubinie







