Inspekcja Handlowa skontrolowała kosmetyki

46

Emulsja do ciała z olejkiem arganowym, którego brakuje w składzie? Żel pod prysznic chroniący skórę przed smogiem? Inspekcja Handlowa sprawdziła, czy deklaracje na kosmetykach są prawidłowo zamieszczane? 

Inspekcja Handlowa zbadała w II i IV kwartale 2020 r. rynek kosmetyków – ich oznakowanie – czyli czy konsumenci otrzymują niezbędne informacje w języku polskim, prawidłowość obrotu tzn. czy na opakowaniu w wykazie składników nie znajdują się takie, które są niedozwolone, oraz czy informacja producenta typu „lśniące włosy” ma rzeczywiste „pokrycie” w dokumentacji i odpowiednich badaniach. 

– Zachęty do kupna produktu i próby wyróżnienia go za wszelką cenę nie znają dziś granic. Zweryfikowano deklaracje marketingowe produktów, czyli czy informacja producenta typu „lśniące włosy” ma rzeczywiste „pokrycie” w dokumentacji i odpowiednich badaniach. W sytuacji, gdy producent deklaruje, że jego produkt ma właściwości nawilżające czy rozjaśniające – musi mieć na to potwierdzenie w stosownej dokumentacji. Bywają również sytuacje, że na opakowaniu szamponu czy odżywki napisane jest np. zawiera olejek arganowy, a okazuje się, że w wykazie składników nie ma go w ogóle – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.