Za kilkanaście dni stopniowo zaczną gasnąć – do końca miesiąca znikną iluminacje świąteczne, które na terenie całego miasta zamontował urząd miejski. – Wkrótce rozpoczniemy demontaż – zapowiada Rafał Rozmus, naczelnik wydziału infrastruktury w lubińskim magistracie.
Z domów lubinian powoli znikają świąteczne ozdoby. W zależności od upodobań mieszkańcy miasta rozbierają choinkę po 6 stycznia, czyli dzisiejszym święcie Trzech Króli lub na początku lutego, przy okazji Ofiarowania Pańskiego, znanego jako Matki Boskiej Gromnicznej. Niektórzy w swoich domach zmieniają bożonarodzeniowy wystrój dopiero po wizycie księdza, czyli tzw. kolędzie. A na ulicach miasta? Tutaj świąteczny klimat zniknie do końca stycznia.
– Mniej więcej w połowie miesiąca zaczniemy demontować ozdoby, które przed świętami zawisły wzdłuż głównych dróg miejskich i powiatowych – tłumaczy naczelnik Rozmus. – To powinno zająć kilka dni, ponieważ iluminacji jest naprawdę sporo – dodaje.





