Andrzej Holdenmajer nie pojawił się na debacie wyborczej, na którą zaprosiły go Telewizja Regionalna i TVL, mimo że wcześniej zgodził się wziąć w niej udział. O nieobecności kandydata na burmistrza, na dziesięć minut przed rozpoczęciem się wyborczej konfrontacji, poinformowała przedstawicielka jego komitetu wyborczego. W studio na swojego kontrkandydata czekał już natomiast Krystian Kosztyła, który zmierzy się z Holdenmajerem o fotel burmistrza w drugiej turze wyborów.
Najpierw Andrzej Holdenmajer pisemnie potwierdził swoją obecność, zaznaczając, że na debacie pojawi się w asyście prywatnego operatora, by ostatecznie na debatę wysłać Katarzynę Paczkowską, przedstawicielkę swojego komitetu.
– Warunki debaty były dla mnie nie do przyjęcia – pisze w oświadczeniu Andrzej Holdenmajer.
A szkoda. Do redakcji wpłynęło bowiem wiele pytań adresowanych do obecnego burmistrza. Ścinawianie pytali m.in. o „bubel budowlany” w postaci remizy strażackiej w Zaborowie czy dofinansowania do remontów bloków zlokalizowanych na osiedlu Kościuszki. Odpowiedzi jednak nie usłyszeli.
W studio lubińskiej telewizji pojawił się natomiast kandydat na burmistrza Krystian Kosztyła, który w pierwszej turze wyborów otrzymał blisko 49 procent poparcia mieszkańców Ścinawy. Kosztyła opowiedział m.in. o wizji rozwoju Ścinawy w najbliższej kadencji pod kątem utworzenia nowych miejsc pracy oraz wykorzystaniu potencjału Odry i rozbudowie ścinawskiego portu, a także gazyfikacji.
– Myślę, że Ścinawa po tych ośmiu latach potrzebuje zmian. Liczę na to, że wyborcy, który zaufali mi 16 listopada, w najbliższą niedzielę również oddadzą na mnie swój głos. Zachęcam do tego, by po organizowanych dzień wcześniej imprezach andrzejkowych wyjść z domu i pójść do urny, spełniając tym samym obywatelski obowiązek – apeluje Krystian Kosztyła.
Kandydat na burmistrza już dziś złożył swojemu kontrkandydatowi życzenia z okazji imienin. – Pewnie z panem Andrzejem Holdenmajerem na wyniki wyborcze będziemy czekać w osobnych sztabach wyborczych, więc nie będzie okazji, by złożyć je osobiście. Za pośrednictwem mediów chciałem życzyć przede wszystkim zdrowia – powiedział na zakończenie rozmowy z dziennikarzami.





