80 uczniów i nauczycieli z pięciu lubińskich gimnazjów przebiegło dziś ulicami miasta, by złożyć hołd ofiarom totalitaryzmu. – Krople potu, wylane podczas biegu, są symboliczne, bo nasz dzisiejszy wysiłek to nic w porównaniu z tym, co przechodzili ludzie żyjący w ówczesnym reżimie – podkreśla Anna Słowikowska, dyrektor Gimnazjum nr 4, organizatora biegu.
Uczniowie „czwórki” biegli na Wzgórze Zamkowe ulicami Hutniczą, generała Maczka, Stary Lubin i Odrodzenia. W pierwszym takim przedsięwzięciu w Lubinie udział wzięli także uczniowie Gimnazjum nr 1, nr 2 oraz nr 5, a także z Gimnazjum Sportowego. Uczniowie każdej ze szkół biegli inną trasą.
– W przyszłości chcielibyśmy zorganizować podobny bieg, jednak na nieco większą skalę. Dziś biegliśmy ścieżkami rowerowymi. Być może kiedyś trasa będzie przebiegała przez główne ulice miasta. Jednak w tym zakresie konieczna byłaby współpraca z urzędem miejskim – tłumaczy szefowa placówki.
Gimnazjaliści przemierzyli dziś w jedną stronę ok. 3-4 kilometrów. – Bieg był dość trudny. Niektórzy świetnie sobie poradzili, inni nieco gorzej. Jednak na pewno zorganizujemy coś podobnego w przyszłości. Wtedy najprawdopodobniej podzielimy uczestników na dwie grupy, by te różnice nie były aż tak widoczne – opowiada Mirosław Przygoda, nauczyciel historii w „czwórce”, a także pomysłodawca biegu.
– To przedsięwzięcie jest wspaniałą okazją do nauczania historii. Podstawa programowa w gimnazjum kończy się na I wojnie światowej, więc młodzi nie uczą się już ani o II wojnie światowej ani historii współczesnej – tłumaczy historyk.
– Dzisiejszy bieg to dość niekonwencjonalna lekcja historii połączona ze sportem. Wydaje mi się, że forma biegu jest dla młodzieży atrakcyjniejsza, niż siedzenie w zamkniętej klasie – przyznaje nauczyciel.
Po dotarciu na Wzgórze Zamkowe uczniowie Gimnazjum nr 4 spotkali się ze swoimi rówieśnikami, by wspólnie zapalić znicze pod wszystkimi pomnikami w tym rejonie, a także porozmawiać z kombatantami. – Chcemy pamiętać o wszystkich represjonowanych z osobna, a także o całej zbiorowości na raz – mówi Piotr, uczeń „czwórki”.





