Hernandez: Bardzo się cieszę z tego projektu

39

Po siedmiu latach spędzonych w Elche i kolejnych sezonach pełnych sukcesów w BM Bera Bera zdecydowała się na nowe wyzwanie. Laura Hernandez opowiada o swoich początkach z piłką ręczną, najważniejszych momentach kariery, grze na mistrzostwach świata oraz powodach, dla których wybrała KGHM Zagłębie Lubin. Zdradza również, czego oczekuje od występów w ORLEN Superlidze Kobiet i jakie przesłanie ma dla lubińskich kibiców.

Jak wspominasz swoje pierwsze kroki w piłce ręcznej w Elche?

Zaczęłam grać w szkole. To był czas, który bardzo mi się podobał, ponieważ mogłam uprawiać sport i spędzać czas z koleżankami.

Na której pozycji na boisku czujesz się najlepiej?

Przez większość czasu grałam na rozegraniu. Dopiero gdy zaczęłam występować w pierwszym zespole Elche, zaczęłam grać zarówno na skrzydle, jak i na rozegraniu, choć zdecydowanie więcej czasu spędziłam na rozegraniu. Później, gdy przeszłam do Bera Bera, również trafiłam tam jako rozgrywająca. Jednak z powodu kontuzji jednej z koleżanek z drużyny wróciłam na skrzydło i ostatecznie to właśnie ta pozycja stała się moją główną w ostatnich latach.

Kto miał największy wpływ na Twój rozwój jako zawodniczki?

Miałam szczęście pracować z bardzo dobrymi trenerami – Pradesem, Joaquínem i Imanolem. Bardzo wiele się od nich nauczyłam.

Po siedmiu latach w Elche zdecydowałaś się na pierwszy transfer w swojej karierze. Co przekonało Cię do przejścia do BM Bera Bera?

Bera Bera było i nadal jest wzorem w hiszpańskiej piłce ręcznej. Wiedziałam, że gra w tym klubie będzie kolejnym krokiem w mojej karierze. Treningi z najlepszymi zawodniczkami, walka o krajowe trofea, występy w europejskich pucharach – to było piękne wyzwanie i doświadczenie, którego chciałam spróbować.

Jak bardzo zmieniła się Twoja kariera po dołączeniu do jednego z najsilniejszych klubów w Hiszpanii?

Dzięki temu mogłam przeżyć wiele chwil, których wcześniej nie doświadczyłam. Bardzo cieszyłam się możliwością walki o trofea i grą w europejskich rozgrywkach.

Zdobyłaś cztery tytuły mistrzyni Hiszpanii. Który z nich wspominasz najcieplej i dlaczego?

Najbardziej pamiętam pierwszy tytuł, ale także pierwszy zdobyty w formule play-off. Ten drugi był wyjątkowo emocjonujący, ponieważ zmienił się system rozgrywek.

Jakie wartości wynosisz z okresu spędzonego w BM Bera Bera?

Pracowitość, zaangażowanie oraz walkę dla koleżanek z drużyny i dla klubu. Nauczyłam się, jak ważna jest jedność i stworzenie rodzinnej atmosfery w szatni. Dzięki temu codzienna praca staje się znacznie przyjemniejsza.

Co pamiętasz ze swojego debiutu w reprezentacji Hiszpanii?

Pamiętam ogromny stres, ale też wielką radość. Czułam również ogromne wsparcie i doping ze strony wszystkich koleżanek z reprezentacji. To był wyjątkowy moment.

Jakim doświadczeniem był dla Ciebie udział w mistrzostwach świata?

Gra na mistrzostwach świata była czymś, co znacznie wykraczało poza moje marzenia. A możliwość występu na turnieju rozgrywanym w Hiszpanii uczyniła to jeszcze piękniejszym przeżyciem. To turniej, którego nigdy nie zapomnę.

W BM Bera Bera dzieliłaś szatnię z Maleną Cavo i Mariane Fernandes. Rozmawiałaś z nimi przed transferem i pytałaś o nowy klub? Jaki wpływ na Twoją decyzję miała Eli Cesáreo?

Cała trójka była dla mnie bardzo ważna w Bera Bera. Nie tylko one – miałam też okazję grać z Adriane Cardoso. Dużo rozmawiałam z nimi o transferze i odegrały ważną rolę w mojej decyzji. Przejście do Lubina to duże wyzwanie, a fakt, że są tam one, sprawia, że wszystko wydaje się trochę łatwiejsze.

Dlaczego właśnie teraz zdecydowałaś się na transfer do Polski?

Zawsze chciałam wyjechać i spróbować gry w innym kraju. KGHM Zagłębie to bardzo silny klub w Polsce, który występuje również w europejskich rozgrywkach, a to bardzo mnie przyciąga. Dodatkowym atutem jest obecność znajomych osób. Dziewczyny bardzo dobrze wypowiadały się o klubie, co jest dla mnie ważne i daje mi poczucie spokoju.

Czego spodziewasz się po polskiej lidze?

Spodziewam się bardziej fizycznej gry, być może mocniejszego stylu. Nie mogę się doczekać, aż wszystko się zacznie.

Jakie cele stawiasz sobie na nadchodzący sezon – indywidualnie i jako drużyna?

Indywidualnie moim pierwszym celem jest jak najszybsza adaptacja. Chcę poznać styl gry zespołu, dobrze zrozumieć się z dziewczynami i dobrze się tutaj czuć. Jeśli chodzi o cele drużynowe, mam nadzieję, że zespół będzie kontynuował to, co osiągał w ostatnich latach – walczył o mistrzostwo Polski i dobrze zaprezentuje się w europejskich pucharach.

Jak określiłabyś siebie jako zawodniczkę? Czego kibice mogą spodziewać się po Tobie na boisku?

Jestem bardzo zaangażowana w życie zespołu. Lubię ciężko pracować i walczyć do ostatniej sekundy. Mogę więc obiecać kibicom dużo poświęcenia i ciężkiej pracy na boisku. Uważam też, że jestem wszechstronną zawodniczką i mogę pomóc drużynie w różnych aspektach gry – zarówno w obronie, jak i w ataku.

Co lubisz robić w wolnym czasie, poza treningami i meczami?

Jestem spokojną osobą. Bardzo lubię czytać, spacerować, przebywać na łonie natury, pójść na kawę… Cenię proste przyjemności.

Czy miałaś już okazję poznać coś więcej o mieście i klubie, do którego dołączasz?

O samym mieście wiem jeszcze niewiele. O klubie wiem tyle, ile opowiedziały mi dziewczyny i ile mogłam zobaczyć, oglądając mecze z poprzedniego sezonu.

Co chciałabyś przekazać kibicom, którzy z niecierpliwością czekają na Twój debiut w nowych barwach?

Chciałabym, żeby wiedzieli, jak bardzo się cieszę z tego projektu. Niezależnie od tego, czy wszystko będzie układało się lepiej czy gorzej, obiecuję ciężko pracować dla drużyny. Mam nadzieję, że wspólnie przeżyjemy wiele radosnych chwil!


POWIĄZANE ARTYKUŁY