Uzależnienie od hazardu i związana z tym ograniczona poczytalność spowodowały, że 32-letni Krzysztof Z. z Lubina, który napadł na jeden z polkowickich punktów udzielający kredytów, otrzymał wyjątkowo łagodną karę. Przede wszystkim musi zacząć się leczyć.
– Mężczyznę, który działał w stanie ograniczonej poczytalności, skazano na dwa lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres pięciu lat próby – tłumaczy Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – W okresie próby sąd poddał go pod dozór kuratora sądowego i zobowiązał do niezwłocznego poddania się leczeniu od uzależnienia od gier hazardowych, do wykonywania pracy zarobkowej, łożenia na utrzymanie własnych dzieci oraz do informowania kuratora dwa razy w miesiącu o realizacji nałożonych obowiązków – dodaje.
Wszystko działo się w grudniu ubiegłego roku. Jak relacjonuje prokurator Łukasiewicz, Krzysztof Z. dokładnie zaplanował swój napad. Wiedział, gdzie trzymane są pieniądze, bo wcześniej był klientem biura. Rano pojechał do Polkowic i zaczął obserwować lokal. Gdy weszły do niego pracownice, zamaskował twarz i trzymając w ręce nóż wbiegł do lokalu. Tam podbiegł do biurka, otworzył szufladę i wyciągnął gotówkę. Następnie uciekł, zabierając ze sobą 920 zł.
Krzysztof Z. usłyszał zarzut dokonania zbrodni rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia w postaci noża w warunkach ograniczonej poczytalności. Częściowo przyznał się do winy, upierając się jednak, że nie miał noża, lecz kawałek znalezionej po drodze pleksy. – Przyznał, że zaplanował wcześniej przestępstwo, specjalnie ubrał się w ciemny strój i zabrał nogawkę od kalesonów, aby zamaskować twarz – tłumaczy prokurator.
Powołani w sprawie biegli psychiatrzy wskazali, iż uzależniony od hazardu oskarżony wie, że napad lub zaciąganie kredytów bez możliwości ich spłaty są karane.
– Jednak brak wsparcia społecznego, niska refleksyjność i niezaradność życiowa spowodowały, że Krzysztof Z. znajdując się w trudnej sytuacji materialnej, w połączeniu z głodem hazardowym, miał znacznie obniżoną zdolność zrozumienia znaczenia swojego czynu i pokierowania swoim postępowaniem – tłumaczy Liliana Łukasiewicz.
Lubinianin mógł spędzić w więzieniu od 3 do 15 lat. Z uwagi na ograniczoną poczytalność w chwili czynu sąd skorzystał jednak z możliwości nadzwyczajnego złagodzenie kary. Stąd, mimo dokonania zbrodni, kara z warunkowym zawieszeniem jej wykonania oraz zobowiązanie do podjęcia leczenia odwykowego.
Wyrok jest prawomocny.





