Gwałciciel trafił za kratki

15

3,5 roku w więzieniu spędzi gwałciciel, który na początku ubiegłego roku grasował na Przylesiu i w podlubińskich miejscowościach. Sąd właśnie skazał 24-letniego Pawłowi M. Wyrok jest prawomocny, mężczyźnie nie przysługuje więc prawo do odwołania.

W lutym i marcu 2012 roku kobiety z naszego regionu żyły w strachu. Do mediów i na policję wciąż spływały kolejne informacje o grasującym zboczeńcu. Odetchnęły z ulgą dopiero pod koniec marca, gdy mężczyzna został zatrzymany przez policję.

Paweł M. trafił do aresztu. Jak informuje rzecznik prokuratury Liliana Łukasiewicz, śledczy oskarżyli go o trzy ataki na kobiety. – Oskarżony doprowadził lub usiłował doprowadzić pokrzywdzone do obcowania płciowego. Na jednej z nich dokonał rozboju – wyjaśnia Łukasiewicz.

Rzeczniczka przypomina, że za pierwszym razem 24-latek zaatakował jedną z kobiet 27 lutego około godziny 8 rano, kiedy ta przyszła do garażu po samochód. – Paweł M. zażądał wydania kluczyków od auta, a następnie pchnął kobietę na maskę samochodu. Doszło do szarpaniny. Ostatecznie kobiecie udało się uciec – tłumaczy prokurator.

Później mężczyzna uaktywnił się w jednej z podlubińskich wsi. 13 marca około 16.30 Paweł M. zaczepił kobietę spacerującą z psem. Usiłował ją zgwałcić, ale kobiecie udało się uciec. Sześć dni później znów zaatakował. – Tam sprawca zaatakował kobietę jadącą na rowerze. Przewrócił ją do rowu. Po dokonaniu przestępstwa uciekł – przyznaje Liliana Łukasiewicz.

Pawła M. zatrzymano dzięki portretowi pamięciowemu sporządzonemu na podstawie zeznań jednej z pokrzywdzonych. Rozpoznały go wszystkie kobiety. – W śledztwie uzyskano dodatkowo wyniki badań DNA potwierdzające jego sprawstwo – uzupełnia prokurator.

Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia żadnego z przestępstw. Kiedy atakował, był poczytalny. Groziło mu nawet do 12 lat więzienia, sąd wymierzył mu jednak karę 3,5 roku pozbawienia wolności.


POWIĄZANE ARTYKUŁY