Na grzybiarzy parkujących swoje samochody w lesie skarżą się pracownicy lubińskiego nadleśnictwa. – To plaga ostatnich dni, a przecież wjazd do lasu jest zabroniony – zauważa Marcin Duszyński ze straży leśnej.
– Ludzie nie mają wyobraźni! Na czas grzybobrania lubinianie pozostawiają swoje samochody wzdłuż leśnych dróg, co bardzo często uniemożliwia nam przejazd służbowymi samochodami. Może poruszenie tego tematu w mediach uzmysłowi grzybiarzom zagrożenie jakie powodują swoim zachowaniem – liczy Macin Duszyński.
Jak przypomina strażnik, za wjazd samochodem do lasu grozi mandat w wysokości 500 zł.





