Górnik zaskoczony. Zagłębie tryumfuje!

14

Pojedynek z Górnikiem Zabrze będzie na pewno dobrą przeprawą przed spotkaniem z wicemistrzem kraju, Wisłą Płock. Przez sześćdziesiąt minut, podopieczni Jerzego Szafrańca i Zygmunta Woźniczki walczyli dzielnie o każdy metr na parkiecie. Dodatkowym motorem napędowym była wspaniała postawa w bramce Yuriyego Shamrylo, który „wyciągał” sporo setek. Zagłębie na własnej hali wygrało z ekipą Patrika Liljestranda, 34:33.

O tym meczu na pewno w Lubinie będzie się długo mówiło. Górnik Zabrze, to rywal z wysokiej półki, a ekipa miedziowych często w konfrontacji z nimi wychodziła jako przegrana. Tym razem miedziowi udowodnili, że ich dobra passa, to nie przypadek i udokumentowali to zdobyciem 2 punktów.

Michał Kubisztal otworzył wynik tego pojedynku w 1. minucie. Dopiero w 4. minucie meczu, Zagłębie doprowadziło do stanu remisowego, a to za sprawą Michała Bartczaka. Spotkanie było wyrównane i przebiegało w rytmie bramka za bramką. Lubinianie w 10. minucie za sprawą Faruka Halilbegovicia prowadzili 5:4. Po chwili z kontry, ładną bramkę zdobył Michał Stankiewicz i zrobiło się 7:5. Gospodarze nie zaprzepaścili tej sytuacji do przerwy narzucili rywalom swoje tempo, prowadząc po 30. minutach, 20:16.

W przerwie meczy, na parkiecie pojawili się wojownicy Klubu Karate Kyokushin, którzy zaprezentowali swoje  umiejętności między innymi w kata synchronicznym jak i w walce z napastnikiem.

W drugiej połowie lubinianie grali bardzo skoncentrowani, wykorzystując każdy błąd rywali z Zabrza. Dobrze na parkiecie spisywali się Adam Marciniak czy Jan Czuwara. Młodzi zawodnicy bardzo ambitnie walczyli o piłkę. Dobra gra Zagłębia nagle nieco się popsuła w 45. minucie. Lubinianie obniżyli loty, a gości zdołali odrobić kilkubramkową stratę i nawet wyjść na prowadzenie w 55. minucie. Wojnę nerwów wygrali jednak gospodarze, którym dodatkowo pomógł w bramce Yuriy Shamrylo. Czerwoną kartkę za trzy kary otrzymał Michał Kubisztal. Również trener gości został ukarany kartonikiem, ale nie opuścił swojego stanowiska. Lubinianie ostatecznie wygrali 34:33.

– Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to dla nas kolejne trudne spotkanie. Ostatnio minimalnie wygrywaliśmy, bądź remisowaliśmy. W każdym bądź razie, odrobiliśmy lekcję i przede wszystkim w pierwszej połowie zaprezentowaliśmy dobrą obronę. Udało nam się. Nie padł czwarty remis, z czego jestem bardzo zadowolony – komentuje Jerzy Szafraniec, szkoleniowiec MKS Zagłębia Lubin.

– Na pewno był to mecz walki i mógł się podobać. Taka doświadczona drużyna jak my z reprezentantami Polski w składzie, kiedy pod koniec meczu wychodzi na prowadzenie, to nie może przegrać takiego meczu. Niestety, ostatnie sześć minut zagraliśmy po frajersku. Dużo fauli w ataku i to się zemściło – mówi Bartłomiej Tomczak, skrzydłowy Górnika Zabrze.

Zagłębie: Małecki, Szamrylo – Michałów, Stankiewicz 7, Gumiński 3, Rosiek 2, Przysiek 6, Marciniak 4, Szymyślik 3, Halibegović 4, Czuwara 2, Bartczak 3.

Górnik: Kornecki, Suchowicz – Niedośpiał 2, Daćko 1, Orzechowski 1, Gromyko 1, Kuchczyński, Kubisztal 10, Jurasik 4, Buszkow 2, Tatarincew 2, Tomczak 6, Niewrzawa 4.

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY