Gminne derby dla Fortuny

46

Za nami gminne derby w ramach piłkarskich rozgrywek B-klasy. W Oborze miejscowa Fortuna podejmowała Transportowiec Kłopotów-Osiek. Niespodzianki w tym meczu nie było i gospodarze pokonali swoich rywali aż 10:4.

Punktualnie o godzinie 11:00 rozpoczęło się spotkanie pomiędzy dwiema drużynami reprezentującymi Gminę Lubin. W barach gospodarzy w tym meczu wystąpili już Adrian Sobieraj oraz Kamil Bąk, którzy dołączyli w ostatnim czasie do zespołu. Szczególnie wzmocnienie w postaci młodego, utalentowanego bramkarza powinno Fortunie pozwolić nabrać trochę spokoju w grze defensywnej drużyny.

W początkowej fazie meczu to Fortuna Obora starała się przejąć inicjatywę, jednak pierwszą bramkę strzelili goście, którzy długim podaniem uruchomili jednego ze swoich napastników, który wykorzystał sytuacje zdobywając bramkę. To był jednak miły złego początek dla Transportowca, ponieważ od tego momentu dominować na boisku zaczęła Fortuna, która w ciągu sześciu minut zdobyła trzy bramki. Ekipa z Kłopotowa nie zamierzała się poddawać i jeszcze przed przerwą doprowadziła do wyrównania, jednak ostatnie słowo w tej części gry należało do Fortuny, która zdobyła czwartą bramkę i na przerwę schodziła prowadząc 4:3.

– Pierwsze minuty spotkania rozegraliśmy bardzo nerwowo. Chcieliśmy wyjść na boisko by zrewanżować się za mecz w Siedlcach. Niestety plan nie wyszedł i dostaliśmy jedną bardzo długą a zarazem dokładna piłkę za obrońców i niestety napastnik drużyny gości był na tyle skuteczny że wykorzystał sytuację. Lecz nasz zespół nie poddał się i chciał walczyć dalej. Widocznie ta bramka była nam potrzebna by się przebudzić z amoku i że nikt tak łatwo nam nie sprzeda skóry. – mówi Grzegorz Szulc, kierownik zespołu Fortuna Obora.

Druga połowa rozgrywana już była całkiem pod dyktando gospodarzy. Bardzo szybko zrobiło się 7:3 i wszystko było już jasne, trzy punkty tego dnia zostaną w Oborze. Gości w tym meczu było stać tylko na czwarte trafienie, zaś Fortuna na swoje konto dopisała jeszcze trzy bramki. Co ciekawe obydwie drużyny mecz kończyły w dziesiątkę, ponieważ sędzia ukarał zawodnika Fortuny i Transportowca czerwoną kartką.

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY