Gmina zaoszczędzi na zmianie wójta

15

Nowy wójt gminy wiejskiej Lubin Tadeusz Kielan będzie dostawał za pełnienie swojej funkcji prawie 11 tysięcy złotych brutto miesięcznie – zdecydowali jednogłośnie na dzisiejszej sesji gminy wiejskiej Lubin radni. To dużo? Niekoniecznie. Mieszkańcy na zmianie wójta i tak zaoszczędzą. I to sporo, bo ponad 150 tysięcy złotych rocznie!

– Radni jednogłośnie przyznali nowemu wójtowi gminy wiejskiej Lubin maksymalne wynagrodzenie. Stwierdziliśmy, że wraz z ogromnym kredytem zaufania, który Tadeusz Kielan otrzymał od mieszkańców, przyznamy wójtowi także najwyższe możliwe wynagrodzenie – informuje po kilkugodzinnej sesji przewodniczący rady gminy, Roman Komarnicki.

Na pensję Tadeusza Kielana składa się 5,9 tysiąca złotych brutto wynagrodzenia zasadniczego, 1,9 tysiąca złotych brutto dodatku funkcyjnego oraz 40 procent z sumy tych wynagrodzeń, co daje łącznie 10,920 złotych brutto miesięcznie. Ponadto wójtowi będzie przysługiwał dodatek za wieloletnią pracę, nagrody jubileuszowe i dodatkowe wynagrodzenie roczne.

Poprzednia wójt gminy wiejskiej Lubin Irena Rogowska za pełnienie swojej funkcji otrzymywała także maksymalne wynagrodzenie miesięczne. Do tego doszły jednak m.in. nagrody jubileuszowe, co w 2013 roku dało Rogowskiej blisko 15 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Pani wójt potrzebowała ponadto pomocników. Zatrudniała zastępczynię, której praca każdego miesiąca kosztowała gminę 8,6 tysiąca złotych brutto. Na pensję pani wójt i jej pomocnicy samorząd przeznaczał więc rocznie ponad ćwierć miliona złotych!

Dzięki zmianie szefa urzędu, na którego utrzymanie w nowym roku gmina przeznaczy nie 283, a nieco ponad 131 tysięcy złotych brutto, urząd zaoszczędzi ponad 150 tysięcy złotych brutto rocznie, bo wicewójtów Tadeusz Kielan nie chce. – Nigdy nie planowałem i nie planuję zatrudniać jakichkolwiek zastępców – potwierdza nowy wójt gminy wiejskiej Lubin.

 


POWIĄZANE ARTYKUŁY