Trzy zastępy straży pożarnej pojawiły się dziś pod Miedziowym Centrum Zdrowia w Lubinie. Strażacy musieli przeprowadzić ewakuację pacjentów oddziału okulistycznego. Wszystko przez dym, który nagle zaczął wydobywać się z brudownika na ósmym piętrze szpitala.
To na szczęście tylko ćwiczenia. Dym był sztuczny, personel przygotowany, a pacjenci uprzedzeni. Jednak – jak zapewnia koordynator oddziału okulistycznego Jacek Galas – przeprowadzanie tego typu akcji jest jak najbardziej uzasadnione.
– To pierwsza taka akcja ewakuacyjna na tym oddziale. Ja, podobnie jak kapitan, schodzę ze statku ostatni. Przed opuszczeniem oddziału muszę mieć pewność, że wszystkie sale są puste, a pacjenci znajdują się w bezpiecznym miejscu – opowiada lekarz.
Ewakuacje poszczególnych oddziałów władze szpitala przeprowadzają przynajmniej raz w roku. – Wraz ze strażą pożarną organizujemy tego typu akcje co jakiś czas, by w razie realnego zagrożenia móc ewakuować naszych pacjentów najsprawniej jak to tylko możliwe – tłumaczy prezes MCZ, Edward Schmidt.
Ćwiczenia trwały godzinę. W tym czasie personel ewakuował pacjentów, a strażacy zlokalizowali pożar oraz sprawdzili hydranty i wentylację budynku. Mundurowi przeprowadzili także ewakuację oddziałowej oraz prezesa i wiceprezesa placówki przy użyciu wozu strażackiego z wysięgnikiem.





