Legnicki WPEC jest już we władaniu lubińskiej Energetyki. Nowy właściciel sprywatyzowanego przedsiębiorstwa chce, by do końca tego roku przełączyć cały Lubin na źródła produkowane przez miedziową spółkę.
– Prosimy mieszkańców o cierpliwość – mówi Adam Siwek, prezes Energetyki. – W kilka tygodni nie możemy naprawić sieci, które nie były remontowane od wielu lat. Nie zrobimy rewolucji, ale ewolucję na pewno – obiecuje.
Jeszcze w tym miesiącu ma się zmienić skład rady nadzorczej legnickiej ciepłowni, która teraz jest spółką córką Energetyki. Niewykluczone, że zmieni się także zarząd WPEC, jak i sama nazwa tego przedsiębiorstwa.
Władze Energetyki chcą, by właściciel zajmował się produkcją ciepła, a przejęta spółka jego dystrybucją. W sumie lubińska firma przejęła 85 proc. akcji ciepłowni, 15-procentowy pakiet otrzymała załoga sprywatyzowanego przedsiębiorstwa.
Energetyka nie przejęła jednak Termalu. Stronom nie udało się porozumieć w tej sprawie.
Fot. Energetyka