To historyczny moment, a także krok przez wszystkich długo wyczekiwany. Po raz pierwszy koncepcja lubińskiego Rynku została zaakceptowana przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Ta decyzja otwiera realne możliwości, których do tej pory nie było – w końcu może powstać galeria. Tak przynajmniej zapewnia inwestor.
– Rok temu projektanci Womak przedstawili koncepcję, której konserwator nie mógł zaakceptować – mówi Małgorzata Lisiewska z legnickiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. – Był pomysł na nowoczesny budynek, nie wpisywał się jednak w przestrzeń, tak naprawdę o zabudowie małomiasteczkowej – dodaje.
Zdaniem Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, w złożonej wcześniej propozycji przede wszystkim nie uwzględniono charakteru zabudowy Rynku. Podstawową sprawą była zgodność z planem miejscowym. – Galeria nie może przytłoczyć innych obiektów, takich jak Baszta Głogowska czy Ratusz – mówi Małgorzata Lisiewska. Uwagi konserwatora dotyczyły także użytych materiałów, np. cegły klinkierowej, która mogła zepchnąć pozostałe budynki na dalszy plan.
Przez ponad rok próbowano dopasować wizję do przedstawionych zaleceń. Nie było to łatwe, ponieważ galeria musi spełniać założenia miasta jak i konserwatora zabytków, a przy tym zachować rentowność. Ostatnio doszło jednak do kolejnego spotkania przedstawicieli firmy z konserwatorem. Wszystko wskazuje na to, że ostatniego.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni. Nie obyło się bez uwag, ale konserwator ostatecznie zaakceptował nasz pomysł – mówi Radosław Szczepaniak, prezes zarządu spółki Womak. Dodaje, że ostatecznie obiekt zostanie nieco pomniejszony, dzięki czemu spadną także koszta realizacji inwestycji. Te będą znane prawdopodobnie we wrześniu tego roku.
Poza akceptacją konserwatora niezbędne jest uzyskanie zielonego światła od starosty lubińskiego. Prezes spółki dodaje jednak, że miasto jest na „tak”.
– Koncepcję zaakceptował konserwator, ale wstępnie także władze miasta. Teraz specjaliści ze studia architektonicznego Ozone z Wrocławia przygotowują projekt, który powinien być gotowy do końca roku – mówi Radosław Szczepaniak.
Na pytanie dotyczące rozpoczęcia budowy, odpowiada krótko – Jesteśmy dobrej myśli – przewidujemy, że uroczyste wbicie łopaty powinno nastąpić we wrześniu przyszłego roku – mówi prezes Womak.





