Dziś miliony katolików na całym świecie udają się do kościołów, by na ich czołach kapłan rozsypał popiół. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych obrzędów liturgicznych – i jednocześnie otwarcie Wielkiego Postu.

Popiół używany podczas ceremonii pochodzi ze spalonych palm lub gałązek oliwnych poświęconych rok wcześniej, w poprzednią Niedzielę Palmową. Kapłan kreśląc nim krzyż na czole wiernego, wypowiada słowa: „Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz” – lub alternatywnie: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.
Środa popielcowa jest w Kościele katolickim dniem ścisłego postu i wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych. Kogo dotyczy post?
- wstrzemięźliwość od mięsa – dotyczy wszystkich katolików, którzy ukończyli 14. rok życia,
- post ścisły – obowiązuje osoby między 18. a 60. rokiem życia. Oznacza to jeden posiłek do syta i dwa mniejsze w ciągu dnia, które razem nie powinny dorównywać temu głównemu.
Ryby i produkty mleczne są dozwolone – stąd popularność dań rybnych w restauracjach i domach w tym dniu. Warto jednak pamiętać, że „post” to nie tylko kwestia menu – chodzi o wewnętrzne nastawienie. Z obowiązku postu zwolnione są osoby chore, kobiety w ciąży i karmiące, a także osoby wykonujące ciężką pracę fizyczną. Post nie powinien zagrażać zdrowiu – Kościół zawsze podkreśla, że liczy się intencja i duchowy wymiar ograniczenia, nie asceza dla samej ascezy.
Kościół zachęca również do modlitwy, medytacji, jałmużny i rezygnacji z rozrywek – telewizji, mediów społecznościowych, alkoholu czy innych przyjemności, które każdy może sobie wybrać jako formę osobistej pokuty.
Tradycja i duch tego dnia nakazują unikać hucznych zabaw, głośnej muzyki i imprez. Środa popielcowa jest dniem skupienia i refleksji. To nie jest czas na dyskoteki, huczne imieniny czy głośne wyjścia do klubu. Choć formalnie prawo kanoniczne nie zabrania „pójścia do kina”, tradycja sugeruje rezygnację z rozrywek, które kłócą się z duchem pokuty. Kościół podkreśla, że post bez jałmużny (czyli pomocy innym) jest tylko „dietą”. Dzisiejszy dzień to idealny moment, by zamiast na drogiego burgera, wydać te pieniądze na cel charytatywny.
Źródło: tuwroclaw.com





