Dziewczęta kontra chłopcy

17

Podczas okresu roztrenowania, Młodzicy Cuprum Lubin mieli okazję wzięcia udziału w ciekawej konfrontacji. W meczu kontrolnym, naprzeciw siatki stanęły zawodniczki Przemysława Cedro, na co dzień trenujące pod banderą Uczniowskiego Klubu Piłki Siatkowej Lubin.

Najlepszym treningiem są spotkania kontrolne, które znakomicie oddają warunki meczowe. Jest to prawda stara jak świat. Idąc więc tą mądrością, podczas okresu roztrenowania młodzieżowa sekcja siatkówki, zarówno żeńska jak i męska odbywa wiele takich spotkań. Szkoleniowcy obu ekip, postanowili dopuścić do konfrontacji między swoimi grupami. Mecz odbył się w Zespole Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących przy Alei Komisji Edukacji Narodowej.

– Konfrontacja miała na pewno na celu nawiązania współpracy z klubem Cuprum Lubin. Same stworzenie żeńskiego zespołu jest kontynuacją moich działań Siatkarskiej Akademii Malucha. Jest to powiązane, a celem tego jest oczywiście gra dziewcząt w lidze. Także siatkówka w szkole, po za nią i jak chłopcy, udział w rywalizacji regularnych rozgrywek – komentuje Przemysław Cedro.

– Sekcja żeńska rozkręca się. Dziewczęta potrzebują teraz zgrania. Przy okazji tego, że jesteśmy po sezonie, to możemy zagrać sobie towarzysko. Moim celem było danie szansy gry zawodnikom, którzy rozegrali najmniej spotkań w lidze. Chciałbym przypomnieć, że w latach dziewięćdziesiątych funkcjonowała w Lubinie żeńska siatkówka. Na podstawie tamtych wydarzeń powstało między innymi dzisiejsze Cuprum Lubin. Nie wolno więc o tym zapominać. Celem naszym jest propagowanie siatkówki dla wszystkich – komentuje Daniel Dłużniakiewicz, szkoleniowiec Młodzików Cuprum Lubin.

O ile znana jest nam męska sekcja siatkówki, o tyle o żeńskiej nieco słuch wszelki zaginał. Przez długie lata nieobecności na mapie lubińskiego sportu, została jednak wskrzeszona przez Przemysława Cedro. Przez miesiąc czasu trwał nabór do żeńskiej sekcji piłki siatkowej. Jej trener Przemysław Cedro, korespondował z lubińskimi szkołami na poziome gimnazjum, aby te wydelegowały obiecujące zawodniczki. Zgłosiło się ponad 30 dziewcząt. Z tej grupy, trener wyselekcjonował 15 osób. Były to zawodniczki, które w dużej mierze znały się prywatnie. Adaptacja w zespole nie była więc taka trudna.

– To grupa oswojona ze sobą. Tym łatwiej jest z takim zespołem współpracować. Naszymi zawodniczkami są lubinianki, dziewczęta uczęszczające do gimnazjum. Wszystkie grały w mini siatkówkę w klasach cztery-sześć. Z tą dyscypliną są na pewno oswojone. Jednak w naszej drużynie zderzyły się z nieco inną siatkówką. To gra na jedną rozgrywającą. Tak więc zupełnie coś nowego dla nich – podsumowuje Przemysław Cedro. W tym roku dziewczęta wystartują w rozgrywkach ligowych. Będą to dwie grupy, Młodziczki i Kadetki.
 


POWIĄZANE ARTYKUŁY