Dym znów utrudnia życie mieszkańcom

249

Ledwie zrobiło się cieplej, a nad niektórymi częściami Lubina znów unosi się gęsty, gryzący dym. Mieszkańcy ulic Staszica i Mickiewicza skarżą się, że od kilku, a nawet kilkunastu dni wieczorami trudno otworzyć okna czy wyjść na spacer. Ich zdaniem źródłem problemu są ogniska rozpalane na pobliskich ogródkach działkowych.

Fot. Pixabay.com

– To nie jest żadna mgła, tylko zwykły dym z palonych liści i gałęzi. Wystarczy wyjść około godziny 18-19 i wszystko czuć. Nie da się przewietrzyć mieszkania, a dziecko zaczyna kaszleć – mówi mieszkaniec ul. Mickiewicza.

– Co roku to samo. Tyle mówi się o ekologii, a później przez kilka godzin trzeba siedzieć przy zamkniętych oknach – dodaje.

Problem powraca cyklicznie wraz z początkiem sezonu porządków na działkach. Część osób wciąż decyduje się na spalanie liści, gałęzi czy innych odpadów roślinnych. Tymczasem od lat obowiązują przepisy, które zabraniają spalania bioodpadów poza wyznaczonymi do tego instalacjami.

Policja przypomina, że spalanie odpadów na terenie ogródków działkowych jest wykroczeniem. Funkcjonariusze regularnie kontrolują takie miejsca, zwłaszcza w okresie wzmożonych prac porządkowych. Za łamanie przepisów grozi mandat do 500 zł, a w przypadku skierowania sprawy do sądu – grzywna sięgająca nawet kilku tysięcy złotych.

Warto podkreślić, że co innego niewielkie ognisko rekreacyjne, a co innego spalanie odpadów zielonych czy, co gorsza, innych śmieci. Nawet jeśli w ognisku lądują wyłącznie liście i gałęzie, ich spalanie wciąż jest niezgodne z ustawą o odpadach. Oprócz uciążliwego zapachu i zadymienia problemem jest także ryzyko pożaru.

Mieszkańcy apelują o rozsądek i większą odpowiedzialność. – Nikt nikomu nie chce zabraniać grillowania czy spędzania czasu na działce, ale naprawdę można te odpady oddać zgodnie z przepisami. Chcemy po prostu oddychać czystym powietrzem –podkreśla Czytelnik.

Osoby, które zauważą nielegalne spalanie odpadów, mogą zgłaszać takie przypadki policji. Każde zgłoszenie powinno zostać zweryfikowane, a patrole, jak zapewniają funkcjonariusze, będą pojawiać się w miejscach, gdzie dochodzi do naruszeń przepisów.


POWIĄZANE ARTYKUŁY