![]()
Do dwóch wypadków, jeden po drugim, doszło na krajowej trójce między Lubinem a Polkowicami. Jeden z samochodów się zapalił.
Do pierwszego wypadku doszło przed Biedrzychową. W busie pękła opona. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierkę oddzielającą jezdnie.
Kierowcy jadący za nim zatrzymali się. Wytworzył się korek. Jadąca w kierunku Polkowic 30-letnia kobieta, kierująca alfą romeo, zatrzymała się widząc, że samochody przed nią stają. – Pani zatrzymała się przepisowo. Jednak jadąca za nią skoda już nie zdążyła wyhamować i uderzyła w tył alfy, a potem się zapaliła – relacjonuje aspirant sztabowy Jan Pociecha, rzecznik lubińskiej policji.
37-letni mężczyzna jadący skodą, mieszkaniec Polkowic, na szczęście zdążył w porę opuścić auto. Kobieta podróżująca alfą romeo, 30-letnia mieszkanka Polkowic, również nie odniosła poważniejszych obrażeń.
Zderzenie alfy romeo i skody zostało zakwalifikowane przez policję jako kolizja. – Kierowca skody otrzymał 300 zł mandatu i sześć punktów karnych – dodaje aspirant sztabowy Pociecha.
Do wypadku doszło około godziny 17, kiedy ruch na krajowej trójce jest bardzo duży. Przez jakiś czas droga była nieprzejezdna. Potem ruch w kierunku Polkowic odbywał się jedną nitką.





