– PKS zadrwił z bezpieczeństwa naszych dzieci! – denerwują się rodzice uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 1. Wczoraj maluchy miały pojechać na przedstawienie do Wrocławia. Miały, bo przewoźnik dwa razy podstawił niesprawne autobusy. W efekcie wycieczka przepadła. Rodzice są oburzeni. Domagają się też zwrotu pieniędzy. Podkreślają, że nie wykluczają skierowania sprawy do sądu.
Uczniowie mieli wczoraj rano jechać na wycieczkę do Wrocławia. Zbiórkę pod szkołą zaplanowano na godzinę 7.30, tak, by zdążyć na godzinę 10 do teatru. Jak to zwykle bywa podczas wycieczek, szkoła wcześniej poprosiła też policję, by tego dnia sprawdziła stan techniczny autobusu i trzeźwość kierowcy.
– O ile kierowca był trzeźwy, to niestety co do stanu technicznego pojazdu było wiele zastrzeżeń, m.in. to, że autokar ten w ogóle nie powinien być dopuszczony do jazdy. Po kontroli policyjnej okazało się, że niesprawny jest układ kierowniczy pojazdu – opowiadają zdenerwowani rodzice.
PKS obiecał, że za chwilę podstawi kolejny autobus, by dzieci mogły spokojnie pojechać na wycieczkę. Nim się pojawił, była już godzina 8.25. ostatni moment, by spokojnie dojechać do Wrocławia na godzinę 10.
– Dzieci zostały wprowadzone do środka. Mogłoby się wydawać, że sytuacja zakończy się szczęśliwie, ale rodzice zażądali, by przed wyjazdem sprawdzić także ten pojazd. I całe szczęście, bo inaczej mogłoby dojść do tragedii! – mówią zdenerwowani opiekunowie. – Okazało się, że autokar, który podstawiono w zastępstwie niesprawnego pierwszego, posiadał niesprawne hamulce! Ludzie, jakim trzeba być człowiekiem, aby robić coś takiego. Co mają w głowie ludzie wysyłający takie autokary w podróż z dziećmi ? Podstawiać na wycieczkę dla dzieci dwa niesprawne autokary… To się w głowie nie mieści! – podkreślają.
Policja potwierdza, że autokary rzeczywiście były niesprawne. – Kontrola pierwszego autobusu wykazała nieprawidłowości w układzie kierowniczym. Podstawiono drugi pojazd, ale w nim z kolei niesprawny był układ hamulcowy. Pojazdy nie zostały dopuszczone do ruchu. Policjanci ukarali kierowców mandatami i zatrzymali dowody rejestracyjne pojazdów – informuje Sylwia Serafin z lubińskiej komendy.
Rodzice oczekują, że PKS okaże choćby trochę skruchy i zwróci im pieniądze za przejazd i przedstawienie, na które dzieci w efekcie nie pojechały. – Jeżeli tak się nie stanie, wystąpimy na drogę sądową, by pokazać innym, że warto walczyć o swoje, a przede wszystkim o bezpieczeństwo swoich dzieci – zapewniają rodzice, jednocześnie dodając, że zgłosili już sprawę w Inspekcji Transportu Drogowego.
Postępowanie sądowe prawdopodobnie nie będzie jednak konieczne. Prezes PKS przeprasza za zaistniałą sytuację i zapewnia, że spółka zwróci poniesione koszty. – Co więcej, zaproponujemy też jakąś wycieczkę po kosztach, by dzieci nie czuły się rozczarowane – podkreśla Kazimierz Ziółkowski.
Szef spółki tłumaczy, że zaistniała sytuacja to bardzo niefortunny zbieg okoliczności. – Kiedy organizujemy transport czy to dla dzieci, czy dla dorosłych, bierzemy na siebie bardzo dużą odpowiedzialność. Zawsze dbamy więc, by nasz pojazdy były sprawne, a kierowcy mają obowiązek informować nas o wszelkich usterkach – mówi Ziółkowski. – W tym przypadku były to usterki, których kierowcy nie zauważyli, jak na przykład pęknięta uszczelka pod kierownicą – wskazuje.
Jednocześnie prezes zapewnia, że nie były to poważne usterki. – Zaraz po kontroli oba autobusy zostały skierowane do stacji diagnostycznych, gdzie w ciągu kilkudziesięciu minut wszystko zostało naprawione – dodaje.
Zdarzenie potwierdza też dyrekcja Zespołu Szkół nr 1, w skład którego wchodzi podstawówka. Okazuje się jednak, że sprawa już wczoraj została polubownie załatwiona. – Taka sytuacja oczywiście nie powinna mieć miejsca i to nie podlega dyskusji. Ale przewoźnik przyznał się do błędu i zachował bardzo uczciwie. W ramach rekompensaty dzieci poszły do parku i do McDonalds, za co PKS zwróci koszty. Wczoraj ustaliliśmy też, że PKS pokryje koszty nieudanej wycieczki i zaproponuje dzieciom inną wycieczkę w niższej cenie – informuje Iwona Kędzierska, wicedyrektor ZS nr 1 w Lubinie. https://youtu.be/YVJlmRb2Oy4





