– Miał wystawać ponad drzewa, a nie wystaje – mieszkańcy słusznie zauważyli, że diplodok, największy dinozaur z parku Wrocławskiego, jest niższy niż zapowiadała wizualizacja. – Park to wciąż plac budowy. Nas interesuje wyłącznie efekt końcowy – odpowiada Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina.
Dinozaury stopniowo przyjeżdżały do Lubina już od kilku miesięcy. Ale wszyscy czekali na tego ostatniego. Zgodnie z zapowiedziami magistratu i wizualizacją, którą można obejrzeć na youtube, miał być wizytówką miasta. Diplodok przyjechał w ubiegłym tygodniu.
– I od razu rozczarowanie – przyznaje jeden z naszych Czytelników. – Bardzo dobrze widać go przy rondzie między Obi a Indomo, bo stoi blisko ogrodzenia. Zapowiadano, że głowa będzie wysoko ponad drzewami, że będzie ją widać z krajowej trójki, żeby przyciągnąć ludzi, a przecież ten dinozaur jest niższy od drzew – dodaje rozczarowany.
![]()
Takich sygnałów w ciągu kilku dni mieliśmy bardzo wiele. Rozczarowani byli i młodsi, i starsi. Ale urząd uspokaja – to nie jest jeszcze efekt końcowy.
– Na razie park wciąż jest placem budowy. Trwają przymiarki, ustawienia. Nas interesuje efekt końcowy. I mogę zapewnić, że będzie tak, jak zakładaliśmy. Dinozaur będzie wystawał ponad drzewa, bo to jest wizytówka tego parku – podkreśla rzecznik prezydenta.
Z drugiej strony mieszkańcy martwią się też czy figury dinozaurów nie będą zagrożeniem dla zwiedzających. – To teren górniczy. Często dochodzi tu do wstrząsów i tąpnięć – zauważa jedna z naszych Czytelniczek.
Ale tu też nie ma powodów do obaw. Rzecznik zapewnia, że te okoliczności były brane pod uwagę. Dzięki temu dinozaury są odporne na wszelkie wstrząsy. Wizualizację parku można zobaczyć tutaj: www.youtube.com/watch?v=Z0pL8HKjsG0





