Derby dla Miedziowych!

74

Piłkarki ręczne KGHM MKS Zagłębie Lubin pokonały w derbowym spotkaniu KPR Kobierzyce 28:22 (17:11), wracając na fotel lidera Orlen Superligi Kobiet na dwie kolejki przed końcem sezonu.

Niedzielne derby z KPR Kobierzyce, choć zakończone pewnym zwycięstwem mistrzyń Polski, dostarczyły wielu emocji. Spotkanie rozpoczęło się od odśpiewania hymnu narodowego, a pierwsze podanie wykonali przedstawiciele obu Klubów Kibica. W trakcie meczu prowadzono także działania charytatywne – wolontariusze zbierali środki na leczenie Oskara, a dzięki akcji „100 za bramkę” oba kluby uzbierały łącznie 5 tysięcy złotych na rzecz Fundacji Cancer Fighters.

Początek spotkania był wyrównany i ostrożny – w pierwszych sześciu minutach padły zaledwie cztery bramki. Z czasem jednak inicjatywę przejęły „Miedziowe”, które zaczęły imponować skutecznością w ataku. Świetnie między słupkami spisywała się Barbara Zima, notując kilka znakomitych interwencji. Po kwadransie gry gospodynie prowadziły już 13:5. Do końca pierwszej połowy KGHM Zagłębie kontrolowało przebieg meczu, schodząc do szatni z wynikiem 17:11.

Druga połowa rozpoczęła się lepiej dla rywalek, które szybko zdobyły cztery bramki i zmniejszyły stratę do dwóch trafień. Już po dwóch minutach trener Bożena Karkut poprosiła o czas, co pozwoliło uporządkować grę zespołu. Choć lubinianki nie prezentowały pełni swoich możliwości w ofensywie, to dzięki solidnej obronie i bardzo dobrej postawie Moniki Maliczkiewicz w bramce utrzymywały kontrolę nad spotkaniem.

Końcówka meczu przyniosła dodatkowe emocje – Małgorzata Buklarewicz została ukarana niebieską kartką za faul na Natalii Janas. Krew na parkiecie, rozcięte czoło, wybite zęby, niebieska kartka, omdlenie na trybunach — tak wyglądała ostatnia minuta derbowego starcia w ORLEN Superlidze piłkarek ręcznych.

Ostatecznie KGHM Zagłębie wygrało 28:22, wracając na pozycję lidera Orlen Superligi Kobiet przed dwoma ostatnimi meczami sezonu. W najbliższy weekend lubinianki powalczą w Elblągu o obronę Pucharu Polski.

– Dziewczyny rozegrały dobry mecz. Szkoda jedynie, że nie udało się wcześniej go rozstrzygnąć — zabrakło skuteczności w kilku stuprocentowych sytuacjach. Mimo to jestem zadowolona z postawy zespołu, zarówno w bramce, jak i w obronie, jeśli chodzi o walkę, wyłączenie obrotowej oraz ograniczenie szybkiego wznowienia Kobierzyc. Te elementy zostały dziś wykonane naprawdę dobrze. Ostatnia minuta była pechowa — doszło do niefortunnego zderzenia zawodniczek. Piłka ręczna to gra kontaktowa i walka jest jej częścią, ale tutaj wyjątkowo nieszczęśliwie zderzyły się głowami. Mam nadzieję, że obie zawodniczki wyjdą z tego bez poważniejszych konsekwencji. Dodatkowo doszło do omdlenia na trybunach, co sprawiło, że końcówka meczu była bardzo trudna emocjonalnie. Mam nadzieję, że wszyscy już czują się lepiej i wszystko skończy się dobrze – powiedziała po meczu Bożena Karkut, trener Miedziowych.

KGHM MKS Zagłębie Lubin – KPR Kobierzyce 28:22 (17:11)

KGHM Zagłębie: Zima, Piotrowska, Maliczkiewicz – Jakubowska 5, Fernandes 5, Cavo, Grzyb 3, Janas 5, Cesareo 1, Drabik 1, Cardoso , Pietras , Fraga 2, Kochaniak 5, Matieli , Jureńczyk.

Kobierzyce: Saltaniuk, Maćkowiak – Mączka 7, Wiertelak 2, Ważna , Kozioł , Arcisevskaja 4, Kostuch , Buklarewicz 4, Shukal, Kucharska 1, Zimnicka, Gakidova 2.

Fot. Paweł Andrachiewicz


POWIĄZANE ARTYKUŁY