Czy lubinianka wygra „Mam talent”?

13

Lubinianka ma duże szanse, żeby wygrać ogólnopolski talent show, a dokładnie program „Mam talent” TVN-u. Już jutro, 28 listopada, Liliana Iżyk zmierzy się z talentami z całej Polski. To widzowie, głosując, zdecydują, kto wygra rywalizację.

– Poprzeczka jest zawieszona wysoko. Wszyscy oczekują ode mnie dobrego występu. A ja nie chcę zawieść tych, którzy okazują mi tyle sympatii i liczą na mnie – Liliana nie kryje swojej tremy przed sobotnim występem. – Obcy ludzie piszą do mnie na Facebooku, że bardzo im się podobał mój występ i nie mogą się już doczekać kolejnego – wyznaje.

W finale programu „Mam talent” lubinianka zmierzy się z dziewięcioma innymi talentami. Są wśród nich między innymi wokaliści i akrobaci. Każdy z nich przeszedł długą drogę, żeby tutaj trafić – precastingi, castingi, półfinały…

Liliana doskonale wie, z kim będzie jutro rywalizować. Przyznaje, że oglądała każdy odcinek programu i kibicowała swoim ulubieńcom, wysyłała też SMS-y. – Wszyscy są bardzo utalentowani, każdy w innej dziedzinie i teraz to tylko od preferencji widzów będzie zależeć, kto wygra finał – dodaje lubinianka.

Wokalistka z Lubina do finału dostała się śpiewając klasykę, utwory operowe. Nie może jednak zdradzić, co usłyszymy jutro. Po chwili dodaje jednak, że będzie ciekawie i zaskakująco.

Młoda artystka będzie miała silną grupę wsparcia. Na widowni kibicować jej będzie 15 osób. – Oczywiście moja mama, ale też kuzynka, która specjalnie przyjechała z Londynu. Będzie też koleżanka, z którą poznałam się i zaprzyjaźniłam w czasie castingów do programu – dodaje Liliana.

Czy lubinianka wygra tę edycję programu TVN „Mam talent”, okaże się jutro. Zdecydują widzowie, którzy będą głosować na swoich faworytów, wysyłając SMS-y. Początek programu o godzinie 20.

AKTUALIZACJA: Liliana zajęła podczas finału piąte miejsce. Wkrótce porozmawiamy z lubinianką, zapytamy ją o wrażenia i dalsze plany.