Czy kina w Lubinie otworzą się od 6 czerwca?

1532

Od 6 czerwca kina znowu mogą zaprosić do siebie widzów. Lubińska Muza już szykuje się na ponowne otwarcie, zaś sieciowy Helios najprawdopodobniej na razie pozostanie zamknięty. Podobnie jest zresztą w całej Polsce. W przeciwieństwie do wielkich sieci, małe kina studyjne przyjęły decyzję rządu z entuzjazmem.

– Od 6 czerwca wprowadzamy możliwość odmrożenia funkcjonowania kin, teatrów, filharmonii, audytoriów w domach kultury i cyrków pod trzema warunkami: to nie jest obowiązek – to możliwość; wypełniamy pojemność widowni do 50% tak, by kontakt był rozluźniony oraz nosimy maseczki – poinformował wicepremier, minister kultury Piotr Gliński.

Na tę decyzję środowisko kinowe czekało od dawna. Sale projekcyjne są zamknięte od 12 marca. Z pewnością ucieszyła ona mniejsze kina studyjne. Lubińska Muza już szykuje się na przyjęcie widzów.

– Na początek chcemy zaprezentować filmy, których projekcje zostały przerwane przez zamknięcie kina – mówi Małgorzata Życzkowska-Czesak, dyrektor Centrum Kultury Muza. – Powtórzymy polski film Jana Komasy „Sala samobójców. Hejter”. Serdecznie zapraszamy, bo jest naprawdę świetny. Dla dzieci mamy animację Disneya pt. „Naprzód”. Do tego zagramy dwa filmy: kino familijne na podstawie gry video „Sonic. Szybki jak błyskawica” oraz komedię gangsterską „Dżentelmeni” – wylicza. – Wielu dystrybutorów zatrzymało wszystkie premiery z powodu zamknięcia kin, dlatego trzeba chwileczkę poczekać, zanim producenci zdecydują się podać nowe daty premier. Będziemy na bieżąco monitorować sytuację i myślę, że nasi widzowie nie będą zawiedzeni – dodaje.

Kino Muza ma dwie sale – większą na 400 miejsc oraz mniejszą na 150. Obie będą mogły być wypełnione jedynie w połowie. Dlatego na każdy seans sprzedawanych będzie odpowiednio 200 lub 75 biletów. Od piątku ponownie zostanie otwarta kasa biletowa. Wejściówkę można też kupić przez internet.

Swoje bilety będą też teraz mogli wykorzystać ci, którzy wzięli udział w akcji „Wspieramy kina polskie”, którą uruchomiła firma Kinads, by wspomóc kina w tym trudnym czasie epidemii, gdy były zamknięte.

– Chodzi o to, że można kupić elektroniczny bilet do kina. W naszym kinie kosztuje on 17 zł, więc jak ulgowy, i jest bezterminowy. Kiedy już wrócimy do normalności, ten bilet będzie można wykorzystać na każdy seans w naszym kinie, zarówno z regularnego repertuaru, jak i w DKF-ie – wyjaśnia Beata Kurpińska, kierownik kina Muza w Lubinie.

Do Muzy kupiono około 20 takich biletów, ale już na przykład do kina Pionier, w Szczecinie, które jest najstarszym kinem w Polsce, ponad 1,2 tys.

– To jest naprawdę piękny wynik i świadczy o tym, że tak naprawdę to widzowie tworzą kino. I jeżeli nasi widzowie nas kochają i chcą nas wesprzeć nawet teraz, mimo że wrócimy już od 6 czerwca normalnie do grania filmów, można kupić ten bilet i w każdej chwili go wykorzystać. Wiemy, że niektórzy nasi DKF-owicze kupili takie bilety, ale nie mają zamiaru ich wykorzystać, traktują je jako wsparcie naszego kina – dodaje Kurpińska.

Wszystko wskazuje na to, że kino Muza będzie jedynym kinem w Lubinie, które wznowi działalność 6 czerwca. Sieciowy Helios najprawdopodobniej pozostanie zamknięty. Jego pracownicy czekają na informację z centrali, ale z wypowiedzi prezesa sieci Tomasza Jagiełły dla ogólnopolskich mediów wynika, że jeszcze przez jakiś czas nie obejrzymy tam filmów.

– Nie otworzymy kin 6 czerwca. Jestem zaskoczony tak wczesną datą. Czekamy na szczegółowe zasady reżimu, który powinniśmy zastosować – powiedział „Rzeczpospolitej”.

Również inne duże sieci z Polski informują, że na razie nie otworzą swoich kin. Nie ukrywają, że w takiej sytuacji koszty mogą być wyższe niż dochody. Problemem jest też repertuar. Wielu dystrybutorów wstrzymało premiery, nie ma nowości. Kina czekają też na wytyczne sanitarne rządu, których jeszcze nie ma.