Natalia Czerwonka wraca do zdrowia. Chciałaby wrócić także do treningów, jednak… nie ma na czym trenować. – W przeciwieństwie do mnie mój rower wciąż nie najlepiej czuje się po wypadku – przyznaje lubińska panczenistka.
Podczas jednego z sierpniowych treningów Czerwonka miała wypadek. Jadąc swoim rowerem panczenistka zderzyła się z traktorem. Efekt? Poważnie uszkodzony kręgosłup i niemal całkowicie zniszczony rower.
– Rower po Mai Włoszczowskiej, który na potrzeby treningów dostałam przed igrzyskami z klubu CCC Polkowice. Kiedy doszłam do siebie w szpitalu pierwsze o co zapytałam, to co z rowerem – wspomina Czerwonka.
I o ile polska panczenistka po kilku miesiącach odrodziła się jak feniks z popiołów, to wciąż nie ma na czym trenować.
– Czuję się już naprawdę dobrze. Wróciłam do treningów na lodzie. Wiosną chciałabym także rozpocząć treningi rowerowe, jednak wciąż nie mam sprzętu – przyznaje Natalia Czerwonka.
Zakup lub chociaż remont roweru tej klasy to kwota rzędu 15, a nawet 20 tysięcy złotych. Dla panczenistki to za dużo. – Dlatego byłoby super, gdyby ktoś mógłby mi pomóc. Może jakaś firma, która byłaby w stanie wyremontować ten lub sfinansować nowy rower? – zastanawia się medalistka z Sochi.
Wszyscy, którzy chcieliby wesprzeć Natalię Czerwonkę proszeni są o kontakt z panczenistką za pośrednictwem jej oficjalnego konta na Facebooku, do którego link zamieszczamy poniżej.
www.facebook.com/natalia.czerwonka?fref=ts





