Czerniak: Tęskniliśmy za Playarena

20

Jeśli tylko dysponują najmocniejszym składem są w stanie zagrozić każdej lubińskiej drużynie Playarena. Niestety z wielu powodów taka sytuacja nie zdarza się zbyt często, dlatego też na okres ośmiu miesięcy byli zmuszeni zawiesić swoją grę. W ostatnim czasie jednak wrócili i na tle drugoligowców prezentują się wyśmienicie. My natomiast postanowiliśmy przepytać ich kapitana – Romana Czerniaka o kilka spraw związanych z FC Palermo Lubin.

 

Blisko osiem miesięcy trwał Wasz rozbrat z lubińską Playarena. Dlaczego postanowiliście wrócić?

Mimo zniknięcia z piłkarskiej mapy Playareny, żaden z nas ani na chwilę nie przerwał przygody z piłką. Żyjemy nią na co dzień, więc kwestią czasu było pokazanie się znowu na orlikach. Osiem miesięcy to dosyć długo. W końcu stwierdziliśmy, że nadszedł odpowiedni moment. Parę kliknięć myszką, aktualizacja składu i oto jesteśmy. Trzeba też powiedzieć, że tęskniliśmy i to bardzo

Powrót do rozgrywek zgrał się z zmianą kapitana. Dlaczego zastąpiłeś poprzedniego kapitana na tym stanowisku?

Kamil całkiem nieźle radził sobie z funkcją kapitana lecz stwierdził, że nie ma już na tyle czasu i chęci. Ja podjąłem się tego wyzwania. Tak dokładnie, wyzwania, ponieważ niewątpliwe jest to ciężkie zadanie. Szczególnie u nas, gdy ciężko wszystkim dogodzić z terminem spotkania.

Gdy opuszczaliście rozgrywki występowaliście w I lidze, w której byliście jednym z najmocniejszych zespołów. Jakie są Wasze cele po powrocie?

To prawda, w I lidze szło nam co najmniej dobrze. Mogliśmy wygrać z każdym, a naszym celem na ten sezon jest jak najszybszy awans i granie w piłkę z czołówką. Jednak i w II lidze zdarzają się trudniejsze mecze, więc trochę musimy nad sobą popracować.

Macie stosunkowo młody skład, jednak już mocno ograny w Playarena. Co jest Waszą najmocniejszą stroną?

W naszej grze widać duży spokój. Każdy wie jaką funkcje spełnia na boisku i zna swoje mocne i słabe strony. Te słabe stara się minimalizować, mocne doskonalić. Dobrze rozumiemy się na boisku i to nasz klucz do sukcesu.

Skąd się wzięła nazwa FC Palermo Lubin?

Poprzednie "Aby do przerwy" postanowiliśmy "zrobić trochę po swojemu". Na jednej z imprez co weekendowych postanowiliśmy zmienić nazwę na Palermo. Natomiast nazwa wzięła się od osiedla, na którym mieszka znaczna większość z nas.


POWIĄZANE ARTYKUŁY