![]()
23-letnia podtruta tlenkiem węgla kobieta trafiła wieczorem do lubińskiego szpitala. Tragedii udało się uniknąć dzięki szybkiej reakcji strażaków, którzy już kilka minut po zgłoszeniu pojawili się w mieszkaniu przy ul. Cedyńskiej.
Sytuacja miała miejsce o godz. 19.30. O podejrzeniu ulatniającego się czadu w mieszkaniu strażaków powiadomiła rodzina kobiety. – Natychmiast podjęliśmy działanie. Do zdarzenia wyjechały dwa zastępy strażaków – potwierdza brygadier Marek Barylak z lubińskiej PSP.
Po wejściu do mieszkania mundurowi zastali nieprzytomną młodą kobietę, której natychmiast udzielili pomocy przedmedycznej. Powiadomili także karetkę.
– Niezwłocznie przebadaliśmy także mieszkanie pod kątem obecności tlenku węgla. Podejrzenia rodziny potwierdziły się, ponieważ urządzenie wykazało jego obecność – dodaje strażak.
Przyczyną ulatniającego się czadu był najprawdopodobniej wadliwa instalacja gazowa.
Młoda kobieta została następnie przewieziona karetką do lubińskiego szpitala. Przebywa obecnie na oddziale wewnętrznym placówki.
Każdego roku z powodu zatrucia tlenkiem węgla, potocznie zwanego czadem, w Polsce ginie kilkadziesiąt osób. Bardzo często nie ma to związku z powstaniem pożaru, a wynika jedynie z niewłaściwej eksploatacji budynku i znajdujących się w nich urządzeń i instalacji grzewczych.
Tlenek węgla jest bezwonnym gazem o silnych właściwościach toksycznych, w temperaturze pokojowej zupełnie nie wyczuwalny przez zmysły człowieka. Ponieważ trwa już sezon grzewczy i wiele osób ogrzewa mieszkania piecykami gazowymi, zagrożenie zatrucia tlenkiem węgla wzrasta.
– Niebezpieczeństwo związane z możliwością ulatniania się gazu z nieszczelnej instalacji wiąże się z rozpoczęciem sezonu grzewczego i potrwa przez najbliższych kilka miesięcy. W tym czasie powinniśmy zachowywać szczególną ostrożność, odpowiednio eksploatując urządzenia grzewcze – apeluje Marek Barylak.





