Coraz więcej pożarów, dom zapalił się drugi raz

25

We wszystkich jednostkach straży pożarnej obowiązuje stan podwyższonej gotowości operacyjnej. Stacjonarne dyżury pełni więcej funkcjonariuszy, niż zazwyczaj. Pozostali pozostają cały czas pod telefonem. W ciągu ostatnich pięciu dni dolnośląskie jednostki straży pożarnej gasiły 400 pożarów!

Panujące warunki pogodowe sprzyjają wybuchom ognia i jednocześnie utrudniają jego ugaszenie. Tak było np. w Redlicach w gminie Ścinawa, gdzie przedwczoraj wieczorem zapalił się dom jednorodzinny. Wczoraj trzy zastępy strażaków ponownie ruszyły do jego gaszenia. Tym razem zapaliła się więźba dachowa. Strażacy wykluczają jednak czyjeś celowe działanie – ponowny pożar rozprzestrzenił się z zarzewia, które pozostało po wcześniejszym gaszeniu pomieszczeń na parterze budynku.

– W takich wypadkach często nie widać płomienia ani dymu. Ogień tli się gdzieś w zgliszczach i nawet bardzo małe zarzewie powoduje kolejny wybuch pożaru. Przy takiej pogodzie o tego typu zdarzenie jest szczególnie łatwo – tłumaczą.

Natomiast w Lubinie straż gasiła wczoraj lipę, która zapaliła się przy ul. Kwiatowej. Szybka interwencja zapobiegła rozprzestrzenieniu się ognia, ale tym razem pożar prawdopodobnie był skutkiem czyjegoś umyślnego, a właściwie bezmyślnego zachowania. Nikomu nic się nie stało, a sprawców niestety nie udało się znaleźć.

Strażacy alarmują, by unikać wędrówek po łąkach i lasach. Długotrwała susza spowodowała, że miejscami wilgotność ściółki w lasach wynosi tylko kilka procent. Przy wyjątkowo wysokich temperaturach ryzyko jej zapalenia, np. od porzuconej w lesie butelki, jest wyjątkowo duże.


POWIĄZANE ARTYKUŁY