Punkty sprzedaży choinek pojawiły się już w kilku miejscach w mieście. Postanowiliśmy odwiedzić jeden z nich, by zorientować się ile trzeba zapłacić w tym roku za ładne bożonarodzeniowe drzewko.
Do punktu zlokalizowanego przy wyjeździe na Golę choinki przyjeżdżają aż z plantacji nad morzem. – Jesteśmy stosunkowo niewielkim punktem, to rodzinny biznes. Choinki były ścinane tydzień temu. Są świeże i przy odpowiednich warunkach, a więc niezbyt wysokiej temperaturze i odpowiednim nawodnieniu, będą pięknie wyglądać przez święta. Zresztą, ludzie do nas wracają, bo są zadowoleni. To mówi samo za siebie – zapewnia Krzysztof Sawiński.
Najtańsze są oczywiście jak co roku świerki. Tzw. świerk srebrny kosztuje u pana Krzysztofa dokładnie 60 zł. Za dwumetrowy odpowiednik tego samego typu drzewka trzeba już zapłacić ponad sto złotych.
Dużo droższe są natomiast jodły, szczególnie ich kaukaska odmiana. – Jodła, w zależności od wielkości, od 130 złotych wzwyż. Ludzie mówią, że mamy trochę drogo, ale to naprawdę ładne i świeże drzewka. Dodatkowo za drobną opłatą oferujemy dowozy do klientów na terenie miasta i okolic. Ponadto nasz punkt jest całodobowy. Często korzystają z tego udogodnienia górnicy, którzy kończą zmiany bardzo wcześnie lub bardzo późno – zauważa właściciel.
Punkt choinkowy przy wyjeździe na Golę, podobnie jak inne na terenie miasta, będzie otwarty do samej Wigilii. – Chyba, że prędzej skończą nam się drzewka – dodaje z uśmiechem pan Krzysztof.





