![]()
Wyższy Urząd Górniczy podsumował miniony rok w polskim górnictwie. Niestety, szczęśliwym nazwać go nie można. W 2014 roku pod ziemią zginęło łącznie aż 29 osób, czyli o osiem więcej niż w 2013 roku. Dla prezesa WUG to sygnał, że trzeba jeszcze bardziej skupić się na bezpieczeństwie załogi.
Za nami 12 trudnych miesięcy w górnictwie. Niestety, w 2014 roku w porównaniu do poprzednich lat pogorszyły się wskaźniki najtragiczniejszej w skutkach wypadkowości. Wypadków śmiertelnych w całym polskim górnictwie było w ubiegłym roku 29, czyli o osiem więcej niż w 2013 roku.
W 2014 roku wzrosła także liczba wypadków ciężkich. W całym górnictwie odnotowano ich aż 28.
– Każdy wypadek śmiertelny i ciężki jest bolesną lekcją, z której wszyscy decydenci górniczy powinni wyciągać wnioski na przyszłość w kontekście przeciwdziałania podobnym zdarzeniom w kopalniach. Patrząc na arsenał środków prewencyjnych, którymi dysponuje nadzór górniczych, ustalamy priorytety naszej działalności w nadchodzących miesiącach – mówi Mirosław Koziura, prezes WUG. – 2015 rok niesie nowe zagrożenia dla bezpieczeństwa pracy w kopalniach, co wynika z ograniczenia inwestycji w zakładach górniczych oraz wzrostu niepokojów dotyczących stabilności zatrudnienia załóg górniczych. W planach restrukturyzacyjnych na pierwszym miejscu wymienia się rentowność kopalń. Wskaźniki ekonomiczne nie będą realne, jeżeli w kalkulacjach finansowych na pierwszym miejscu nie zostanie postawione życie i zdrowie górników. Jestem przekonany, że bezpieczeństwo pracy będzie decydujące w przetrwaniu każdego zakładu wydobywczego na mapie górniczej Polski – mówi Mirosław Koziura, prezes WUG.
![]()
Podobnie jak w minionych latach dyrektorzy Okręgowych Urzędów Górniczych wyznaczać będą w kopalniach rejony szczególnego nadzoru. Oprócz częstszych kontroli niż w innych wyrobiskach, roboty planowane w takich rejonach będą kierowane do oceny komisji eksperckich powołanych przez prezesa WUG.
– Być może eksperci wskażą zalecenia dla konkretnego zakładu, które warto wdrożyć dla poprawy bezpieczeństwa pracy załogi lub bezpieczeństwa publicznego. Nie można wykluczyć, że w bieżących analizach pracy kopalni, niektóre kwestie umykają lub nie są stawiane w odpowiednio szerokim rozpoznaniu przyczynowo-skutkowym – wyjaśnia Mirosław Koziura.
W górnictwie miedziowym priorytetem w działalności nadzoru górniczego będzie zwalczanie nowo ujawnionych zagrożeń: siarkowodorem oraz wyrzutem gazu i skał.
– Zadania, które stawiamy pracownikom okręgowych urzędów górniczych, będą obudowane szerokim wachlarzem działań szkoleniowo-prewencyjnych, adresowanych do górniczych załóg. Pod ziemią za każdy pojedynczy błąd człowieka może życiem zapłacić wielu ludzi. Dlatego zwracam uwagę przodowym, sztygarom i kierownictwu kopalń, że to od nich zależy, jak kończą się kolejne szychty. Nie ma obecnie presji planów wydobycia. Dla kierownictwa kopalń podziemnych najważniejszym pytaniem każdego dnia powinno być: czy wszyscy wyjechali cali i zdrowi na powierzchnię? – podkreśla Mirosław Koziura.





