Chcą karać więzieniem dyrektorów szkół i przedszkoli

5727

– Nadal cofamy się w zamierzchłą przeszłość ze scentralizowanym zarządzaniem i możemy sobie wybić z głowy idee samorządności i demokracji w szkole. Pogorszenie jakości pracy szkół doprowadzi do obniżenia poziomu wykształcenia, kompetencji i umiejętności uczniów – tak proponowane zmiany do ustawy oświatowej komentuje Beata Goldszajdt, prezes lubińskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. W projekcie, który został już skierowany do opiniowania i konsultacji publicznych, znalazł się m.in. zapis o trzech latach więzienia dla dyrektorów szkół, przedszkoli i i innych placówek oświatowo-wychowawczych.

Wnioskodawcą nowelizacji jest minister w kancelarii premiera Michał Wójcik, wcześniej związany z Ministerstwem Sprawiedliwości. Wspomniana kara ma dotyczyć tych dyrektorów, którzy „przekroczą uprawnienia” lub „nie dopełnią obowiązku w opiece nad małoletnim”. Zdaniem przeciwników proponowanych zmian, przepis karny został ujęty dość ogólnikowo, co może ułatwić jego stosowanie.

– Należy podjąć niezwłoczne działania legislacyjne, zmierzające do zlikwidowania luki prawnej powodującej bezkarność osób, które kierując placówką i odpowiadając za opiekę nad dziećmi, nie realizują prawidłowo swoich obowiązków, działając na szkodę małoletnich – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Wójcik podkreśla, że do zadań dyrektorów należy nie tylko kierowanie działalnością szkoły lub placówki, ale także sprawowanie opieki nad dziećmi oraz stwarzanie warunków do ich harmonijnego rozwoju psychofizycznego.

Dodajmy, że projekt przewiduje też rozszerzenie kary do nawet do pięciu lat za kratami, gdy w następstwie przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków dojdzie do „śmierci małoletniego, ciężkiego uszczerbku na jego zdrowiu lub doprowadzenia małoletniego do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności”.

Przeciwników proponowanych zmian jest wielu. – Nie zgadzamy się, by o naszej przyszłości decydowała grupa ludzi, która uważa, że może budować państwo dla siebie – czytamy w apelu, przygotowanym wspólnie przez uczniów, nauczycieli, rodziców, samorządowców, organizacje społeczne i przedstawicieli kadr kierowniczych oświaty.

Ich zdaniem, przepis karny został ujęty w sposób bardzo ogólnikowy, co może ułatwić jego stosowanie. Uważają też, że istotą nowych regulacji jest przekazanie kuratorom oświaty dodatkowego bata na „nieprzychylnych władzy dyrektorów”. Co ważne, zawiadomienie o przestępstwie będą mogli składać nie tylko prokuratorzy, ale też np. rodzice niezadowoleni z konkretnej decyzji dyrekcji.

– Z punktu widzenia prawnego budzi to moje wątpliwości, że taki przepis znajdzie się w prawie oświatowym, a nie w Kodeksie karnym. Poza tym te przepisy, które już funkcjonują, są zupełnie wystarczające i nie potrzeba nowych. Myślę, że to próba zastraszenia dyrektorów – uważa Andrzej Pudełko, naczelnik wydziału oświaty w Urzędzie Miejskim w Lubinie.

Nieprzychylne reakcje wobec planowanych zmian w prawie oświatowym padają również z ust przedstawicieli Związku Nauczycielstwa Polskiego.

– ZNP zdecydowanie sprzeciwia się proponowanym zmianom w nadzorze pedagogicznym. Wzmocnienie roli kuratora oświaty, który już teraz jest aparatczykiem władzy, co pokazują przykłady w całym kraju, nie wróży dobrze przyszłości polskiej oświaty. Nadal cofamy się w zamierzchłą przeszłość ze scentralizowanym zarządzaniem i możemy sobie ,,wybić z głowy” idee samorządności i demokracji w szkole. Chodzi o spacyfikowanie mądrych dyrektorów i zastąpienie ich swoimi na wzór ministra, nie wymienię nazwiska, bo nie wart promocji – mówi Beata Goldszajdt, prezes lubińskiego oddziału ZNP.

Beata Goldszajdt, prezes lubińskiego oddziału ZNP

W opinii działaczki związkowej nowe regulacje odbiorą szkołom i organom prowadzącym autonomię i wpływ na jakość pracy placówek. Zdaniem Beaty Goldszajdt jest to prztyczek w nos rodzicom, którzy nie będą mieć wpływu na życie szkoły, jeśli nie będzie to po myśli kuratora, czyli władzy.

– Zapłacą za to ci najsłabsi i dla nas najcenniejsi, a o których mówi się najmniej – nasze dzieci i młodzież. Pogorszenie jakości pracy szkół doprowadzi do obniżenia poziomu wykształcenia, kompetencji i umiejętności uczniów. Będzie to pokolenie zupełnie nieprzygotowane do ciągle zmieniającego się rynku pracy. Zastraszanie dyrektorów karą więzienia doprowadzi do sytuacji, w której tylko miernoty będą chełpić się tabliczką z napisem dyrektor na drzwiach gabinetu. Więzienia powinni obawiać się pseudotwórcy barbarzyńskich metod. To oni powinni się tam znaleźć i należałoby zagubić klucz od celi do momentu choćby przebłysku refleksji, że może nie tędy droga – dodaje prezes.

Projekt nowelizacji ustawy oświatowej pojawił się już na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Został skierowany do opiniowania i konsultacji publicznych, które potrwają 30 dni.