Chcą grać w polsatowskich serialach

55

Niektórzy drżą z przejęcia, inni ze stoickim spokojem skupiają się na roli. Wszyscy jednak próbują i wierzą w swoją szczęśliwą gwiazdę. W Hotelu Europa w Lubinie odbył się casting do najpopularniejszych seriali paradokumentalnych Polsatu. Może to właśnie ktoś z lubinian będzie miał szansę wystąpić na małym ekranie?

W hotelu cisza i spokój, ale wystarczy zajrzeć do pierwszej sali za sekretariatem, aby przekonać się, że trwa walka i są emocje. I to dosłownie. Na castingu zorganizowanym przez Tako Media każdy ma chwilę dla siebie. Uczestnicy kolejno prezentują się przed organizatorami, opowiadają o sobie, ale także toczą z nimi ożywione dialogi. W wystąpieniu jest czas na płacz, na krzyk, na kłótnię i zwykłą wymianę zdań.

Atmosfera, zdaniem uczestników, wręcz zachęca do dawania z siebie jak najwięcej. – Casting odbieram bardzo pozytywnie. Wszystko bardzo fajnie przygotowane. Ekipa sprawia, że nawet specjalnie się nie stresowałam – mówi Klaudia Sztando, która ma 17 lat i dla niej to pierwsze takie doświadczenie. – Jak będzie, to zobaczymy. Traktuję to jako zabawę, coś nowego – dodaje.

Swój sposób na występ ma Paweł Mielcarek z Lubina, który nie ukrywa, że z Takomedia chciałby współpracować dłużej. – Właśnie uczę się roli i na razie jest spokojnie. Wydaje mi się że warto być przede wszystkim sobą i wypaść naturalnie – opowiada Paweł Mielcarek.

Casting odbył się wczoraj. Do południa zgłosiło się ponad 30 osób, ale organizatorzy zapowiadają, że chętnych nigdy nie brakuje. – Mamy rozpoczęcie roku szkolnego, wielu lubinian jest jeszcze w pracy, ale im bliżej godziny 16, tym uczestników przybywa. Szukamy aktorów do sztandarowych produkcji, jak „Pamiętniki z wakacji”, ale także do tych premierowych – mówi Patrycja Scisłowska, organizator castingu Tako Media w Lubinie. – Chcielibyśmy żeby przychodziły rodziny z dziećmi, bo to dla nich zawsze bardzo ciekawe wspólne przeżycie. Dla nich wczuwanie się w rolę to często proces natychmiastowy – dodaje.

Po castingu w Lubinie Tako Media rusza w dalszą drogę po dolnym Śląsku, m.in. do Legnicy i Wałbrzycha – Proszę zwrócić uwagę, że w Lubinie jesteśmy już trzeci raz. To szansa przede wszystkim dla tych, którzy nie mogą dojeżdżać do Wrocławia. Staramy się żeby jak najwięcej osób miało możliwość przekonać nas do siebie i wystąpić w serialu. Może będzie to ktoś z Lubina? – dodaje Patrycja Ścisłowska.


POWIĄZANE ARTYKUŁY