Elisabeth Cesareo o ostatnich i nadchodzących meczach KGHM MKS Zagłębie Lubin. W środę mistrzynie Polski zagrają w Lublinie szlagierowe spotkanie ligowe, a w niedzielę w kolejnym meczu fazy grupowej EHF Ligi Europejskiej zmierzą się na własnym parkiecie z rumuńską Coroną Brașov.

Jakie są Twoje wrażenia po pierwszym meczu fazy grupowej EHF Ligi Europejskiej w barwach KGHM Zagłębia Lubin?
To był naprawdę dobry mecz. Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne spotkanie, ponieważ Viborg to bardzo silna i szybka drużyna, świetnie radząca sobie zwłaszcza z wyprowadzaniem piłki do przodu oraz kontratakami. Znajdowaliśmy się w trudnej sytuacji kadrowej z powodu licznych kontuzji, jednak zespół dał z siebie absolutnie wszystko przez pełne 60 minut. Myślę, że przez większą część spotkania prezentowaliśmy wysoki poziom, natomiast w końcówce nie byliśmy już w stanie zatrzymać ich szybkich ataków, co ostatecznie nas kosztowało.
Te miesiące są skomplikowane ze względu na bardzo napięty kalendarz meczów, ale jednocześnie są najbardziej przyjemne do grania. Jesteśmy zmotywowane, drużyna jest zjednoczona i gotowa stawić czoła wszystkim wyzwaniom, które przed nami.
Przez długi czas dotrzymywaliście kroku utytułowanemu rywalowi. Czego zabrakło, aby sięgnąć po punkty?
Kluczowy był moment pod koniec spotkania, kiedy zaczęliśmy tracić piłki. Viborg natychmiast to wykorzystał — zaczęli biegać, szybko rozgrywać piłkę i wyprowadzać kontrataki, co jest ich ogromnym atutem. Od tego momentu mecz stopniowo wymykał się nam spod kontroli.
Przed Wami spotkanie z rumuńską Coroną. Czy Twoim zdaniem to trudniejszy rywal niż Viborg?
Każda drużyna w tej grupie jest bardzo wymagającym przeciwnikiem. Na papierze faworytem była Corona, jednak Dijon pokonało ją na własnym parkiecie, co tylko potwierdza, że w tych rozgrywkach nie ma słabych zespołów. To drużyna o bardzo wysokiej jakości, z zawodniczkami najwyższej klasy na pozycjach rozegrania oraz bardzo dobrymi skrzydłowymi. Musimy dokładnie przeanalizować rywalki i ciężko pracować w tym tygodniu, aby być w stu procentach gotowi na niedzielę. Grają w innym stylu niż Viborg. Kluczowe będzie skupienie się na własnej grze, solidna obrona i dużo biegania. Cieszymy się, że zagramy u siebie, przy wsparciu naszych kibiców — to zawsze daje dodatkową energię.
Zanim wrócicie do rywalizacji w EHF, czeka Was prestiżowe starcie ligowe w Lublinie. Jaka panuje atmosfera w zespole przed tym ważnym meczem?
Jesteśmy w pełni zmotywowane. Nasza sytuacja nie jest łatwa ze względu na kontuzje i zmęczenie, ale mamy drużynę głodną gry, silną mentalnie, waleczną i wspierającą się nawzajem. Mecze z Lublinem zawsze niosą ze sobą dodatkową motywację i określane są mianem ligowych szlagierów. Ciężko pracowaliśmy w ostatnich dniach po spotkaniu z Viborgiem i zamierzamy dalej dawać z siebie 100 procent.






