Uciekły, zgubiły się w mieście, a może zwyczajnie zostały wyrzucone – w lecznicy Animvet na właścicieli czeka pięć psiaków. Każdy z nich marzy, by okazać mu choć odrobinę czułości.
Najstarszy z nich, 12-letni mieszaniec, dziś trafił do lecznicy. Przywiozła go straż miejska. – Pies od kilku dni koczował pod jedną z klatek przy ulicy Odrodzenia. Mieszkańcy zaniepokojeni jego losem wezwali straż miejską. Pies wraz z czterema innymi towarzyszami czeka na odmianę swego losu – opowiada weterynarz Marek Walkowicz.
![]()
Domu szuka też amstaff. To 2-3-letnia suczka, która w weekend narobiła sporo zamieszania w Castoramie. Wbiegła nagle do marketu i przestraszyła klientów. Weterynarz podejrzewa, że mogła komuś uciec.
W lecznicy przebywają jeszcze trzy zwierzaki. Roczny mieszaniec, który błąkał się po ulicy Cedyńskiej, kundelek, którego porzucono na pętli autobusowej na Ustroniu i jeszcze jeden kundel. Od kilku dni błąkał się po Małomicach.
Osoby, którym nieobojętny jest los tych stworzeń, proszone są o kontakt z lecznicą pod nr tel. 76 842-17-88.





