Był tak pijany, że nie wiedział, gdzie jest

511

Ponad 1,5 promila alkoholu miał w organizmie kierowca Opla, któremu dalszą jazdę udaremnili policjanci z lubińskiej prewencji. 48-latek nie miał zamiaru zatrzymać się do kontroli drogowej, pomimo wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych włączonych przez funkcjonariuszy. Dopiero kiedy mundurowi zajechali mu drogę, zatrzymał swój pojazd. Był tak pijany, że nie wiedział, w jakim mieście się znajduje.

Do zdarzenia doszło w minionym tygodniu. Na stanowisko kierowania lubińskiej komendy wpłynęło zgłoszenie z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, że na jednej ze stacji paliw kierujący Oplem wykonuje dziwne manewry, mogące świadczyć, że jest nietrzeźwy.

Zastępca oficera dyżurnego natychmiast skontaktował się ze zgłaszającym, który ruszył za kierowcą Opla, podając policjantowi miejsce i kierunek poruszania się pojazdu. Dyżurny cały czas rozmawiając ze świadkiem, podawał jego położenie patrolowi prewencji.

– Dzięki stałej łączności radiowej z dyżurnym i telefonicznej ze świadkiem, funkcjonariusze szybko namierzyli wskazane przez zgłaszającego auto. Policjanci użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych, dając tym samym polecenie kierowcy do zatrzymania się. Ten jednak nie reagował i kontynuował jazdę. Stróże prawa zajechali mu drogę, udaremniając ucieczkę – relacjonuje podkomisarz Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.

Za kierownicą Opla siedział 48-letni mieszkaniec powiatu żarskiego. Policjanci od razu wyczuli od niego silną woń alkoholu. – Mężczyzna miał problem z utrzymaniem równowagi i miał bełkotliwą mowę. Nie wiedział gdzie się znajduje. Był pewny, że jest we Wrocławiu – kontynuuje rzeczniczka.

Funkcjonariusze zbadali trzeźwość kierującego. Alkomat wskazał, że 48-latek miał ponad 1,5 promila alkoholu w swoim organizmie. Mężczyzna stracił swoje prawo jazdy, trafił do policyjnej celi, a jego samochód został odholowany na policyjny parking. Grozi mu do 5 lat więzienia za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości i niezatrzymanie się do kontroli drogowej.

– Brak wyobraźni i odpowiedzialności osób, które po wypiciu alkoholu siadają za kierownicę skazując innych uczestników ruchu drogowego na ewentualne stanie się ich ofiarą, nakazuje bezwzględne podejście do tego zagrożenia. Każdy kierowca wsiadający za kierownicę po alkoholu to potencjalny zabójca. Widzisz – reaguj dzwoniąc pod bezpłatny numer alarmowy 112. Możesz zachować pełną anonimowość, a Twoja reakcja może uratować czyjeś życie – przypomina podkom. Sylwia Serafin.


POWIĄZANE ARTYKUŁY