Był kapelanem Solidarności, wyróżnił go starosta

66

Ksiądz Jerzy Rząsowski, w latach osiemdziesiątych kapelan lubińskiej Solidarności, obecnie pełniący posługę kapłańską w Kurdystanie, przyjechał dziś do Lubina by odwiedzić miasto, w którym rozpoczął swoją służbę Bogu i ludziom. Podczas wizyty spotkał się ze starostą Adamem Myrdą, który podziękował mu za pomoc duchowną i wsparcie udzielane mieszkańcom Lubina po zakończeniu stanu wojennego i wręczył mu statuetkę upamiętniającą Zbrodnię Lubińską.

– Kiedy tutaj przyjechałem, w 1985 roku, było tu środowisko ludzi pracy. Zaangażowałem się w to i zacząłem pomagać. Ksiądz prałat Wiesław Migdał powiedział mi, że mogę to robić, nawet że powinienem i stworzyliśmy duszpasterstwo ludzi pracy, które było wspaniałe. Co mogłem, to zrobiłem – mówi ksiądz Jerzy Rząsowski.

Swoją posługę ksiądz Jerzy rozpoczął właśnie w Lubinie w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbe. Założył tam chór, drużynę harcerską, oazę i duszpasterstwo ludzi pracy.

– Statuetka upamiętniająca Zbrodnię Lubińską jest wręczana ludziom, którzy w jakiś sposób wpisali się w historię Solidarności Zagłębia Miedziowego. Ksiądz Rząsowski był – jak go określaliśmy –kapelanem Solidarności, kapelanem ludzi pracy, którzy skupiali się w tym środowisku parafialnym i mogli porozmawiać i otrzymać niezbędne wsparcie, którego udzielał właśnie ksiądz Rząsowski – mówi Adam Myrda, starosta lubiński.

Wizyta w Lubinie była też okazją do spotkania się ze swoimi najbliższymi, którzy mieszkają w Wałbrzychu, skąd pochodzi ksiądz Rząsowski.


POWIĄZANE ARTYKUŁY