![]()
Piotr Borys, były europarlamentarzysta z Lubina i polityk należący do Platformy Obywatelskiej, od lutego zostanie doradcą ministra spraw zagranicznych. Ta informacja nie jest zaskoczeniem. Od dawna spekulowano, że Borys, jeden z najbliższych współpracowników Grzegorza Schetyny – obecnie ministra spraw zagranicznych – otrzyma jakąś funkcję w ministerstwie.
Informację o tym, że zostanie doradcą w ministerstwie Borys potwierdził w rozmowie z „Gazetą Wrocławską”.
Będzie się zajmował dyplomacją samorządową. Co to znaczy? Jak sam tłumaczy „Gazecie Wrocławskiej”, będzie dbał o efektywny rozwój regionów i między innymi koordynował ich współpracę z zagranicznymi partnerami.
Piotr Borys, najbliższy współpracownik Grzegorza Schetyny, popadł w niełaskę w Platformie jakiś czas temu. Zaczęło się od wyborów władz w dolnośląskiej Platformie. Dotychczasowego lidera Grzegorza Schetynę pokonał wtedy Jacek Protasiewicz, więc Borys doniósł do prokuratury, że głosy wśród działaczy partyjnych były kupowane. Media sugerowały, że podpuścił go właśnie Schetyna.
Śledztwo umorzono, ale Protasiewicz zapamiętał tę zdradę. Gdy Schetyna na jakiś czas przestał się liczyć na scenie politycznej, kariera Borysa zaczęła mocno podupadać. Najpierw usunięto go z list kandydatów do europarlamentu, potem podobnie stało się z wyborami samorządowymi. Chciał startować na radnego sejmiku, ale Protasiewicz się nie zgodził.
Los się jednak odwrócił, gdy Grzegorz Schetyna został ministrem spraw zagranicznych. Najpierw spekulowano, że Borys może zostać wojewodą dolnośląskim. Jednak ostatecznie to stanowisko objął Tomasz Smolarz.
Potem pojawiły się plotki, że lubinianin znajdzie pracę w ministerstwie. Ostatecznie te właśnie głosy okazały się prawdą.





