57 wychowanków Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Szklarach Górnych ewakuowano dzisiejszej nocy. – Otrzymaliśmy zgłoszenie, że w szkole może być bomba – tłumaczy dyżurny operacyjny lubińskiej straży pożarnej, mł. bryg. Marek Barylak.
Sytuacja miała miejsce wczoraj, tuż przed godz. 23. O prawdopodobieństwie podłożenia bomby jako pierwsi dowiedzieli się policjanci, którzy postawili pozostałe służby na nogi. – Na miejscu pojawiły się łącznie dwa zastępy strażaków, jeden PSP w Lubinie i miejscowa OSP, a także policja, karetka pogotowia oraz pogotowie gazowe – relacjonuje strażak.
Mimo tego że w internacie, przyległym do budynku szkoły, przebywali wychowankowie ośrodka, których trzeba było ewakuować, akcja przebiegła bardzo sprawnie. – Wszystko trwało ponad godzinę. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i pomocy w ewakuacji dzieci – dodaje funkcjonariusz.
Na czas akcji dzieci zostały przetransportowane do pobliskiej szkoły. Podczas dokładnego sprawdzenia przez policyjnych pirotechników zarówno budynku szkoły jak i przylegającego do niego internatu nie stwierdzono obecności ładunków wybuchowych.
Sprawą już zajęła się policja. – Wszystko wskazuje na to, że był to głupi żart. Teraz pion kryminalny naszej komendy prowadzi szereg czynności zmierzających do jak najszybszego ustalenia sprawcy zdarzenia – mówi rzecznik lubińskiej policji, aspirant sztabowy Jan Pociecha.





