Blogowanie w Lubinie

49

Są blogi o gotowaniu, macierzyństwie, fotografowaniu czy modzie. Niektóre z nich może nawet widzieliśmy i czytaliśmy, ale nie zdajemy sobie sprawy, że ich twórcy żyją obok nas. Ilu blogerów mieszka w Lubinie? Tego chciałaby się dowiedzieć jedna z lubińskich blogerek Klaudia Leszczyńska-Wachnik. – Coraz więcej osób prowadzi własne blogi. Fajnie byłoby się zorganizować, spotkać i tworzyć wspólne projekty – mówi.

Poszukiwania Klaudia rozpoczęła od Facebooka. Na razie zgłosiło się kilka osób, między innymi treser psów i fotografka. Oni, tak jak Klaudia, prowadzą blogi po godzinach, pisząc o swojej pasji.

– Zazwyczaj pisząc blog nikt nie zaznacza miejsca, w którym mieszka. Ale w niektórych miejscowościach, nawet tych mniejszych, blogerzy potrafią się świetnie zorganizować, tworząc blogosferę – mówi Klaudia.

Taką właśnie blogosferę lubinianka chciałaby stworzyć również w naszym mieście czy powiecie. Zainteresowani blogerzy mogą zgłaszać się przez Facebooka: www.facebook.com/ClauditteMissCooking

A o czym pisze Klaudia na blogu? O swojej największej pasji, czyli gotowaniu. – Mogłabym siedzieć w kuchni właściwie cały dzień – śmieje się. – Inne dziewczyny lubią kupować ubrania, a ja wolę talerze czy sztućce – dodaje.

Kulinarnego bloga lubinianka prowadzi od grudnia 2012 roku. Od jakiegoś czasu aktywnie pomaga jej w tym 3-letni synek Gabryś, pozując do zdjęć i pałaszując potrawy, które przygotowuje.

Blog powstał właściwie spontanicznie. Podobnie jak nazwa. – Pomyślałam, dlaczego nie i tak powstał blog. Nazwa też stworzona została podobnie, na szybko. Sama nie wiem, co miałam wtedy na myśli, ale już tak zostało – mówi uśmiechając się Klaudia.

Z początku lubinianka pisała tylko o gotowaniu, później doszły jeszcze wpisy dotyczące dzieci.

– Piszę gdy mam czas, po pracy, w wolny weekend – przyznaje Klaudia, która obecnie pracuje i się uczy. – Najbardziej boli mnie, gdy trzeba zrobić zdjęcie – dodaje pół żartem, pół serio.

Ponieważ nie może sobie pozwolić na zakup profesjonalnego oświetlenia, Klaudia znalazła inny sposób na robienie zdjęć jedzeniu. Po przygotowaniu, każdy posiłek ląduje w… wannie i właśnie tam jest fotografowany.

Lubinianka ma już swoich stałych czytelników. Ma również potrawy, które przyrządza szczególnie często i pokazuje na blogu – to różnego rodzaju zupy, a także modyfikowany wszelako gulasz. Jak sama mówi, gotuje prosto z ogólnodostępnych składników, więc każdy może powtórzyć jej przepisy. A potrawy są sprawdzone, bo każdą z nich zjada jej rodzina – mąż i synek. A oni nie mają oporów przed krytykowaniem nieudanych przepisów.

Blog Klaudii można znaleźć tutaj: www.claudittemisscooking.blogspot.com


POWIĄZANE ARTYKUŁY