Bezdomni zatruwają im życie

10

Na bezdomnych przesiadujących za nieczynną stacją paliw przy zbiegu ulic 1 Maja z Marii Curie-Skłodowskiej żalą się mieszkańcy okolicznych budynków. – Zrobili sobie szopę i drą się pijani nad ranem tak, że spać się nie da – denerwuje się jeden z lubinian. Problem polega na tym, że nikt nie chce złożyć oficjalnego zawiadomienia na policję, a ta – jak twierdzi rzecznik prasowy lubińskiej komendy Jan Pociecha – bez oficjalnego donosu niewiele może zdziałać.

– Rozstawili komplet wypoczynkowy, wywiesili kołdry na ogrodzenie, posłali sobie w blaszanej skrzyni, z której wcześniej wycieli drzwi i śpią tam w niewiadomo ilu, a wśród nich są także kobiety. W głowie mi się nie mieści co się tam wyprawia. Naprawdę nikt nie może z tym nic zrobić? – dopytują mieszkańcy.

Gdy udaliśmy się na miejsce, zastaliśmy jednego z bezdomnych zamieszkujących przy stacji, jednak mężczyzna nie zgodził się na zdjęcie. – Mieszkamy w sześciu, czasami w siedmiu. Nie nadaję się do ogrzewalni czy schroniska, bo lubię sobie wypić, ale nie wydaje mi się, żebyśmy komukolwiek przeszkadzali – twierdzi mężczyzna.

Jak tłumaczy Jan Pociecha, policjanci nieoficjalnie wiedzą o problemie. – Jednak zakłócanie ciszy nocnej jest ścigane wyłącznie na zgłoszenie obywatela – mówi rzecznik. A takich nie ma. Policjanci nie mogą także wyrzucić bezdomnych z ich lokum. – Jest to miejsce ogólnodostępne. Nie mamy takiego prawa – dodaje Jan Pociecha.

AKTUALIZACJA – Dziś po południu dowiedzieliśmy się, że lubińska policja wysłała oficjalne pismo do właściciela stacji benzynowej, czyli PKN Orlen, aby ten właściwie zabezpieczył teren. – Żeby osoby postronne nie miały tam dostępu – dodaje rzecznik lubińskiej policji Jan Pociecha.


POWIĄZANE ARTYKUŁY