Bestialstwo pod domem towarowym

17

Całą noc spędziła na dworze, przywiązana do barierki. Przez kilkanaście godzin organizm suczki cocker spaniela wychłodził się na tyle poważnie, że weterynarz nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, kiedy konkretnie zwierzę mogłoby trafić do nowego domu.

– To bestialstwo! – skwitowała ekspedientka jednego ze stoisk w domu towarowym, pod którym niechciany pupil samotnie spędził noc. – Pieska widzieliśmy tutaj już wczoraj około godziny 16, ale nie spodziewaliśmy się, że ktoś mógłby go zostawić na noc. Byliśmy przekonani, że ktoś zrobi zakupy i za chwilę po niego wróci – przyznaje.

Niestety, po wyjątkowo zimnej nocy, pracownicy straganów idąc rano do pracy, zastali przed wejściem do domu towarowego przemarzniętą suczkę. – Wtedy uznaliśmy, że trzeba się nią zająć – mówi jedna z ekspedientek. – Rozłożyliśmy jej koc, by mogła się choć trochę ogrzać i podaliśmy wodę oraz jedzenie, ale nie chciała nic jeść, pewnie z tęsknoty – podejrzewa przejęta losem pieska kobieta.

Na miejscu pojawili się także strażnicy miejscy i weterynarz, którym po kilku próbach udało się odłowić spłoszonego pieska. – Suczka ma około 10 lat. Jej organizm jest bardzo wychłodzony – przyznaje lekarz Marek Walkowicz. – Teraz zwierzę zostanie przewiezione do lecznicy Animvet. Tam zostanie dokładnie przebadane, a już wkrótce poszukamy jej nowego domu – tłumaczy weterynarz.

Jeżeli ktoś chciałby przygarnąć suczkę, może kontaktować się z lecznicą pod numerem telefonu 76 842 17 88. Najlepiej w godzinach 9-18.


POWIĄZANE ARTYKUŁY