Często dochodzi tam do kolizji i to dość poważnych – lubińscy kierowcy chcą zmian na skrzyżowaniu ulic Jana Pawła II z Bolesławiecką. – Wystarczy sprawdzić w statystykach policyjnych. Co kilka dni dochodzi tam do jakiegoś wypadku – informują mieszkańcy.
Mieszkańcy mówią wprost – wystarczy stanąć tam w godzinach szczytu i poobserwować.
– Jadący ulicą Jana Pawła II mają pierwszeństwo i za nic mają sobie stojących na Bolesławieckiej. Nikt nikogo nie chce przepuścić. Zniecierpliwieni kierowcy wymuszają więc pierwszeństwo i kolizja gotowa – denerwuje się jeden z lubinian. – Należy wspomnieć też o kierowcach ciężarówek, którzy jak juz dojadą do krzyżówki, to ją blokują na ładnych parę minut. Tam powinny znaleźć się światła lub rondo – zauważa.
Takiego samego zdania jest urząd miejski. Jak nam powiedział Zdzisław Przepiórski, kierownik referatu inżynierii ruchu lubińskiego magistratu, już kilka lat temu opracowano koncepcję przebudowy ulicy Chocianowskiej, od skrzyżowania z obwodnicą, aż do wspomnianej krzyżówki. Ale ulica Chocianowska to droga wojewódzka, dlatego do współpracy musiało się przyłączyć województwo. Ale nie udało się go nakłonić do włączenia się prace.
– Dlatego uznaliśmy, że na razie zajmiemy się samym skrzyżowaniem ulic Bolesławieckiej i Jana Pawła II. Chcemy tam stworzyć rondo – podkreśla Zdzisław Przepiórski. – Właśnie zleciliśmy wykonanie projektu technicznego tej przebudowy. Mamy nadzieję, że znajdą się pieniądze i wkrótce będziemy mogli zająć się przebudową. Bo sytuacja rzeczywiście tego wymaga – zapewnia.





