Wielbiciele kolei nie zgadzają na odłożenie czy rezygnację z remontu linii kolejowej z Legnicy przez Lubin do Rudnej Gwizdanów. Komitet Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych, który działa na naszym terenie od trzech lat, deklaruje, że będzie walczył o przywrócenie pociągów na tę linię.
Na początek przedstawiciele komitetu zamierzają się spotkać się z posłem z Głogowa Wojciechem Zubowskim. – Spotkanie odbędzie się w sobotę 13 października w biurze poselskim – mówi Grzegorz Oleś, koordynator Komitetu Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych. – Będziemy się starali namówić pana posła, aby jeszcze w tym roku zorganizować konferencję z udziałem wszystkich spółek kolejowych i przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego oraz poszczególnych samorządów, na której będzie można porozmawiać o zaistniałym problemie. Wiemy z doświadczenia, że jeżeli decydenci będą się musieli wytłumaczyć publicznie lub coś zadeklarują, to potem będzie ich można z tego rozliczyć. Nie chcemy z nikim prowadzić wojny, ale rozwiązać problem. Problem ważny dla społeczności – dodaje.
Kilka takich kolejowych problemów komitetowi udało się rozwiązać właśnie w ten sposób. Gdy Grzegorz Oleś zaczyna wyliczać, lista jest długa. Na jej początku jest zwiększenie środków na remont linii 274 Wrocław – Jelenia Góra oraz sprawienie, że została ona wpisana do programu operacyjnego na lata 2011-2015.
Remont linii kolejowej z Legnicy do Rudnej Gwizdanów miał się rozpocząć jeszcze w tym roku. Jednak niedawno okazało się, że rewitalizacji nie będzie, przynajmniej na razie. Jak tłumaczył nam we wrześniu Maciej Dutkiewicz, rzecznik prasowy Centrum Realizacji Inwestycji w PKP PLK, „rewitalizacja została odsunięta w czasie na skutek nałożenia przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska we Wrocławiu obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania inwestycji na środowisko”. A to może potrwać nawet kilkanaście miesięcy.
– Te badania powinny być wykonane wcześniej – stwierdza Grzegorz Oleś z KODLK. – Wydaje mi się, że ze strony PLK i urzędu marszałkowskiego to wymówka, aby nie remontować tej linii w ogóle albo aby opóźnić ten remont. Tym bardziej to dziwne, że jeszcze niedawno zapewniano, że inwestycja zostanie przeprowadzona i są na nią środki z Regionalnego Programu Operacyjnego – dodaje. – Oby się nie okazało za jakiś czas, że remontu linii Legnica – Rudna Gwizdanów nie będzie w ogóle. A środki zagwarantowane na to nie zostały przeznaczone na coś innego.
O odłożeniu rewitalizacji pisaliśmy tutaj: www.lubin.pl/aktualnosci,21945,pociagi_jednak_nie_wroca_do_lubina.html





