Będą dmuchać nie tylko na zajezdni

5

Już nie tylko na zajezdni, ale i na poszczególnych przystankach pojawią się kontrolerzy, którzy sprawdzą trzeźwość kierowców miejskich autobusów – taką decyzję, po zatrzymaniu pijanego szofera, podjął prezes lubińskiego PKS, Kazimierz Ziółkowski. – To był jedyny taki przypadek. Przepraszamy i wyciągamy wnioski – tłumaczy szef PKS.

Jak zapewnia Kazimierz Ziółkowski, nigdy nie było sytuacji, by z zajezdni wyjechał kierowca pod wpływem alkoholu. – PKS to ogromna organizacja, która prężnie działa przez cały rok. Kontrole trzeźwości w zajezdni są obligatoryjne, lecz między zmianami kierowcy wymieniają się autobusami na poszczególnych przystankach. Nie sądziliśmy, że kiedykolwiek trzeba będzie również tam postawić kontrolerów, ale taka potrzeba właśnie się pojawiła – wyjaśnia prezes.

Kontrole pojawią się więc także na pętlach i przystankach. Efektem – jak podkreśla Ziółkowski – ma być obawa kierowcy, który nie odważy się przyjść do pracy pod wpływem alkoholu.

Sprawca zmian, 38-latek, który we wtorek prowadził autobus mając w organizmie prawie trzy promile alkoholu, już nie pracuje w lubińskim PKS. Za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu grozi mu do dwóch lat więzienia.

O sprawie pisaliśmy tutaj www.lubin.pl/aktualnosci,27989,pijany_wozil_ludzi.html


POWIĄZANE ARTYKUŁY