W lewym oku na pewno nie odzyska już wzroku, w prawym jest jeszcze szansa – Bary, czyli mieszaniec owczarka niemieckiego, którego właściciel chciał zabić łopatą, powoli dochodzi do siebie. – Jest bardzo wygłodniały, ma liczne obrzęki, szczególnie głowy – informują zajmujący się nim weterynarze.
Bary przebywa w lecznicy weterynaryjnej w Osieku, jest pod opieką weterynarzy oraz wolontariuszy z Fundacji „Podaj Łapę”. Jego lekarzem prowadzącym jest Krzysztof Adamski. Jak się dowiedzieliśmy, jego stan jest stabilny, ale zwierzę jest obolałe i bardzo cierpi.
– Najbardziej ucierpiała głowa, w którą właściciel uderzał go łopatą. Doznał wylewu krwi do obu komór oka, przez co na razie nie widzi – informuje weterynarz Mirosława Nowacka z lecznicy. – Na razie trudno ocenić czy choćby częściowo odzyska wzrok. Musimy poczekać aż krew się wchłonie. Dodatkowo oczy są opuchnięte, bardzo cierpi – dodaje.
Mimo to zwierzak cierpliwie znosi wszystkie badania, pozwala aplikować sobie leki. – Jest też bardzo wygłodniały. To młody pies, powinien ważyć około 40 kg, a on waży zaledwie 22 – przyznaje weterynarz.
Historia Barego poruszyła serca wielu osób. Zajmują się nim nie tylko weterynarze i wolontariusze z fundacji. – Odezwał się do nas także jeden z mieszkańców Wrocławia, który przeczytał o historii Barego. Zadeklarował, że kupi dla niego specjalny materac oraz potrzebne akcesoria – dodaje Nowacka.
Tym samym jest nadzieja, że kiedy zwierzak dojdzie do siebie, znajdzie się ktoś, kto zechce się nim zająć. – Teraz potrzeba mu przede wszystkim miłości i ciepłego domu – podkreślają zajmujący się nim fachowcy.
Więcej o historii czworonoga: /aktualnosci,35116,probowal_zatluc_psa_lopata.html





