Bankrutują przez galerię (FOTO)

22

LUBIN. Małe sklepy znikają w zastraszającym tempie. Świecących pustkami lokali przybywa jak grzybów po deszczu. Właściciele sklepików zwijają swój biznes, bo – jak sami twierdzą – interes przestał się opłacać.

– A co się dziwić! Przecież galeria odbiera nam klientów, jeszcze dwa lata temu handel się kręcił, a teraz ledwo wiążemy koniec z końcem – przyznaje z bólem właścicielka osiedlowego sklepiku. – Ceny też poszły w dół, nie mówiąc już o promocjach. Musieliśmy przecież wprowadzić kilka zmian, żeby zatrzymać klientów – dodaje ekspedientka.

Tymczasem mieszkańcom nie przeszkadza widok kolejnego, pustego lokalu, który jest na sprzedaż. – Trudno, nic na to nie poradzę, że komuś nie wypalił biznes – mówi bez ogródek pani Marta. – Odkąd jest galeria, nie musimy latać po całym mieście. Tam wszystko jest na miejscu. A tak to trzeba było się nachodzić. Do galerii mogę zabrać dzieci, pójść z nimi do kina, potem coś zjeść, a i ceny nie są aż tak wygórowane– wylicza lubinianka.

Podupadają nie tylko drobni przedsiębiorcy. Lokale w domu towarowym też czekają na najemców. Jak poinformowali nas jego właściciele, ciągle trwają rozmowy, co do zagospodarowania dołu budynku.

Przypomnijmy, że miesiąc temu właściciel spożywczaka zwinął biznes. Jak się dowiedzieliśmy, już wkrótce ma tam powstać kolejny sklep, tej samej branży. Na samej górze natomiast planowane jest otwarcie chińskiego marketu.


POWIĄZANE ARTYKUŁY