Autostradowy gang w rękach policji

25

Chodziło im tylko o pieniądze. Swoim zachowaniem mogli jednak narazić kierowców z naszego regionu na utratę życia – legnicka policja zatrzymała międzynarodowy gang złodziei, działający na autostradzie. I apeluje do kierowców z całego regionu, że jeśli także padli ofiarą kradzieży, by zgłaszali to na najbliższym komisariacie policji.

Mundurowi przyjęli już kilkanaście takich zgłoszeń. Ale szacują, że poszkodowanych może być dużo więcej. Metoda działania przestępców była zawsze taka sama. – Sprawcy obserwowali w nocy stacje benzynowe i kantory wymiany walut działające przy autostradzie A4. Kiedy pojawiał się tam kierowca wymieniający większe sumy pieniędzy, bądź przestępcy orientowali się, że ma on przy sobie znaczną ilość gotówki, nacinali oponę w jego samochodzie – informuje podinspektor Sławomir Masojć z legnickiej komendy.

Po przejechaniu kilku kilometrów, kierowca orientował się, że ma pękniętą oponę i zatrzymywał się na zjeździe lub stacji benzynowej, aby ją wymienić. Złodzieje wykorzystywali ten moment i korzystając z otwartych drzwi z drugiej strony samochodu lub wyłamując wkładki zamka, gdy były one zamknięte, dostawali się do środka i kradli saszetki z pieniędzmi, torby podróżne i inne wartościowe przedmioty.

Po tym, jak na policję zaczęły spływać kolejne doniesienia, mundurowi rozpoczęli działania obserwacyjno-zasadzkowe. Zatrzymano trzech mężczyzn – z Czech, Albanii oraz Kosowa, w wieku 40-46 lat. Dwóch z nich wpadło na gorącym uczynku, do trzeciego doprowadził policyjny pies.

Cała trójka trafił do policyjnego aresztu. Międzynarodowy gang, według ustaleń funkcjonariuszy, ma na swoim koncie co najmniej kilkanaście tego typu przestępstw na terenie Polski oraz Niemiec. Niewykluczone, że działali również w Czechach. Okradani byli nie tylko Polacy, ale też obywatele innych państw.

Legniccy policjanci współpracują w tej sprawie z funkcjonariuszami z Niemiec i Czech.

– Zatrzymani usłyszą zarzuty włamań i kradzieży oraz biorąc pod uwagę przecinanie opon, prawdopodobnie również sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, za co grozi kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat. Funkcjonariusze wystąpią też do sądu z wnioskiem o ich tymczasowe aresztowanie. Policjanci proszą wszystkie osoby, które padły ofiarą takiego działania przestępców, a nie zgłosiły tego faktu organom ścigania, o kontakt z najbliższą jednostką policji – dodaje nadinspektor Masojć.


POWIĄZANE ARTYKUŁY