Dobiega końca wizyta amerykańskich archeologów, poszukujących szczątków swojego rodaka, Ewarta T. Sconiersa – pilota, który w 1944 r. został pochowany w Lubinie. Naukowcy w sobotę, 29 sierpnia opuszczą miasto i ruszą do laboratorium w wojskowej bazie Rammstein w Niemczech. Może się jednak okazać, że wszystkie ich dotychczasowe starania były z góry skazane na niepowodzenia.
Amerykanie uzyskali pozwolenie na zbadanie w tym roku siedmiu grobów położonych na terenie dawnego cmentarza, gdzie dziś znajduje się park Aliantów. W niektórych mogiłach pochowane były po dwie osoby. Z każdych szczątków archeolodzy pobierają małe próbki, które następnie poddane zostaną badaniom DNA.
![]()
– Niestety nie udało nam się znaleźć identyfikatora żołnierskiego, który byłby doskonałą wskazówką – mówi Stephen Marks, pełnomocnik rodziny porucznika Sconiersa, od wielu lat mieszkający w Lubinie. – Musimy zatem czekać na wyniki analizy DNA, a to potrwa co najmniej kilka miesięcy.
Podczas tegorocznych prac amerykańscy naukowcy spotkali się także ze Stefanią Saracen, 93-letnią mieszkanką Lubina, mieszkającą po wojnie w pobliżu cmentarza. Część badań prowadzona była w oparciu o jej wspomnienia z tamtych czasów. Niedawno jednak rodzina żołnierza natrafiła na informacje, które mogą całkowicie zmienić tor poszukiwań. Według tych doniesień Amerykanin spoczywa na cmentarzu żołnierzy francuskich w… Gdańsku.
![]()
– Na tym cmentarzu jest tylko jeden niezidentyfikowany grób – wyjaśnia Stephen Marks. –W czasie wojny w Lubinie zostali pochowani także żołnierze francuscy. Ich szczątki zostały po wojnie przeniesione do Gdańska. Mogło się zdarzyć, że ekshumacją objęto także grób naszego żołnierza. Prowadzimy już rozmowy ze stroną francuską, by uzyskać pozwolenie na badania w tamtym miejscu.
Porucznik Ewart T. Sconiers był pilotem z Ósmej Armii Powietrznej USA – największej, jaka operowała w czasach II wojny światowej na terytorium Europy. Dostał się do niewoli i na skutek nieszczęśliwego wypadku zmarł w ówczesnym szpitalu psychiatrycznym w Lubinie. Pochowany został na cmentarzu, na miejscu którego znajduje się obecnie park Aliantów przy ul. Parkowej, dawniej noszący miano parku Osiedlowego. Jeśli prawdziwy okaże się drugi wątek amerykańskich poszukiwań, nazwa ta być może znowu ulegnie zmianie.





