Wczoraj bawiły się z podopiecznymi Warsztatów Terapii Zajęciowej „Promyk”, a już dziś przeprowadzą konferencję, w której udział mogą wziąć chętne mieszkanki naszego miasta. Sześć Amerykanek, które na co dzień działają przy kościele baptystów, przebywa od początku tygodnia w Lubinie. – Chodzi o to, by pokazać, że narodowość i języki nie są barierą – tłumaczy Aneta Więcek-Zabłotna ze Stowarzyszenia „Równe Szanse”.
Przewodnikiem kobiet po naszym mieście i inicjatorem cyklu spotkań jest Zbyszek Hanaczewski, który zajmuje się lubińskim kościołem baptystów. Lubinianin poznał Maggie, Sue, Patii i Lilę podczas swojego pobytu w Stanach Zjednoczonych.
– To już druga wizyta pań z Woodstocku w stanie Georgia w USA w tym miejscu. Podobnie jak ostatnio, Amerykanki zorganizowały tym razem kilka zabaw dla podopiecznych ośrodka. Wcześniej odwiedziły także Dom Samotnej Matki w Ścinawie – opowiada lubinianin.
Niepełnosprawni zostali podzieleni na cztery grupy, z których każda wykonywała inne zadanie. – Pierwsi robili obrus, drudzy farbowali koszulki, trzeci tworzyli ozdoby z gąbek a kolejni wymyślali kartki artystyczne. Podczas pracy okazało się, że jakiekolwiek bariery nie mają żadnego znaczenia. Liczą się natomiast gesty i uczucia. Cieszymy się, że ktoś z tak daleka nas zauważył – przyznaje Aneta Więcek-Zabłotna.
Dziś Amerykanki, w budynku ośrodka przy ul. Kukuczki 39, przeprowadzą „Kobiecy wieczór”. – Będziemy mówiły o tym jak uporządkować swoje życie. Serdecznie zapraszamy was do wspólnego poznawania Boga – zapowiadają organizatorki.
Początek spotkań zaplanowano na godz. 18. Nazajutrz będzie można wziąć także udział w wykładach warsztatach, które rozpoczną się już o godz. 10.





