Ahoj, Ścinawa!

12

Wystrzałem z armaty flisacy w Ścinawie po raz dwudziesty rozpoczęli budowę tratw, którymi w piątek popłyną Odrą aż do Szczecina. – Moi przodkowie zajmowali się flisactwem, więc ja też będę kontynuować tę tradycję – tłumaczy Andrzej Kumik, uczestnik spływu.

Dzisiaj w ścinawskim porcie kilkunastu flisaków, jak co roku, zebrało się, by własnoręcznie wybudować tratwę, którą spłyną wzdłuż Odry. Niektórzy uczestnicy przyjechali specjalnie z drugiego końca Polski.

– Planujemy zakończyć budowę w piątek, po czym popłyniemy aż do Szczecina. Prawie tygodniowa podróż nie jest niebezpieczna, za to bardzo przyjemna – cieszy się Andrzej Kumik. – Po drodze ludzie zawsze bardzo serdecznie nas witają – dodaje.

W Polsce niewielu jest już uryli, tzn. budowniczych tratw, dlatego każde tego typu wydarzenie to dla nich okazja do świętowania. – W mojej rodzinie wszyscy są flisakami, mamy ponad trzystuletnią tradycję pracy w tym zawodzie – tłumaczy Mieczysław Łabędzki, retman, czyli kapitan spływu. – W Polsce wciąż istnieją rodziny, które podtrzymują tę tradycje, mimo że nie przynosi to już dużych dochodów – dodaje.

Dzisiaj w południe grupa zabrała się do budowy. Siekierami i piłami pocięli wcześniej przygotowane drzewo i „zwodowali” pierwsze bale. Następnie, już w wodzie, przystąpili do łączenia poszczególnych elementów.


POWIĄZANE ARTYKUŁY